Scroll down :)

Wszystkie kategorie i obserwatorów znajdziesz na samym dole.
All categories, translator and followers you will find at the bottom.

wtorek, 14 października 2014

Cicho....

Nie będzie to kolejny post o tym jak bardzo Was przepraszam za nie pisanie i to wszystko przez to, że mam maturę. Miałam wiele wolnych chwili, w których mogłam usiąść przed laptopem i tu coś napisać, ale nigdy nie wiedziałam, o czym chce napisać. Przecież, po co mam marudzić jak trudno jest w szkole, bo każdy dobrze o tym wie. Mam problem większej miary, straciłam ochotę na pisanie. Już mnie to tak nie cieszy. Wszystko się pozmieniało. Ostatnio się zastanawiałam jak to będzie z moim blogiem. Skoro teraz jest tu pusto, to co będzie za kilka miesięcy, a co za parę lat. Teraz pisze tylko co miesięczne fotorelacje, ale jak dla mnie to nie na tym ma polegać….

Muszę sobie dobrze przemyśleć co zrobić z blogiem. Nie straszę że go zamknę czy coś…. Spróbuje znaleźć złoty środek na niego. Może całkowita metamorfoza pomoże ;)


poniedziałek, 6 października 2014

Memories of September 2014

Co mogę powiedzieć o wrześniu…. Totalny obrót o 180 stopni…

Szkoła, szkoła i jeszcze raz szkoła…
Pierwszego września wiedziałam, że jeszcze się dobrze nie zaczęło a ja mam serdecznie dość. Na przywitanie dowiedziałam się o zmianach w uczących mnie nauczycielach, co mnie totalnie załamało. Kolejne dni wcale nie były lepsze, wszystko przepełnione stresem i gadaniem o maturze! Myślałam, że oszaleje, i tak przed dobre dwa albo nawet trzy tygodnie. Teraz już jestem spokojniejsza, przynajmniej nie wstaje rano z bólem brzucha…


Nowe ciuchy!
W wrześniu dostałam "dostawę" ciuchów z Szwecji. Było tego troszkę nie powiem. Jeszcze raz bardzo dziękuje za wszystkie rzeczy! Poszczególne rzeczy możecie zobaczyć na moim tumbrlrze, gdzie dodaję zdjęcia strojów ;)



Spontaniczna impreza!
Szkoła szkołą, ale czasami trzeba po prostu odreagować. I takim sposobem razem z koleżankami urządziłyśmy całonocną imprezę, nie oszukując całonocną, jak wstałam w piątek o 5.20 tak poszłam spać w sobotę o 5.30! Ale co tam, opłacało się :)



Urodziny dyrygentki
W wrześniu nasza dyrygentka obchodziła urodziny. Zrobiliśmy jej piękny i przepyszny tort :)



Basen
W wrześniu zaczęłam chodzić z wujkiem na basen, i muszę przyznać, że jest to najlepszy sposób na odpracowanie godzin zwolnienia z wf-u.


Targi uczelni
Pewnego pięknego, lecz deszczowego dnia, nasza wychowawczyni załatwiała nam zwolnienie z całego dnia. Za to poszliśmy na targi uczelni, gdzie ani nie znalazłam swojej uczelni ani nie dowiedziałam się specjalne czegoś nowego, ale za to miałam cały dzień wolny, chociaż tyle.


Szybkie spotkanie
Udało mi się spotkać w wrześniu z kolegą, który wrócił z Francji. Byłam tak mile zaskoczona, ponieważ przywiózł mi przypinkę flagi francuskiej i breloczek z wierzą Eiffla. Bardzo dziękuję :)


Tosia
Kiedy tylko mam czas po szkole to uwielbiam wpadać do mojej małej Tosi. Tylko ona potrafi zmienić mój humor w pięć minut i choć na chwile zapomnieć o szkole. Uwielbiam jak wchodzę do mieszkania a ona biegnie do drzwi i wita się ze mną, cudowne uczucie :)



Dzień chłopaka
W dzień chłopaka udało mi się, (a tu musze podkreślić, że było to spotkanie w tygodniu) spotkać z moim chłopakiem Maćkiem. Byłam bardzo zadowolona, że spodobał mu się prezent.
Jeszcze raz wszystkiego najlepszego chłopcy ;)


wtorek, 16 września 2014

Lyric Video

Piszę do Was w przerwie pomiędzy nauką angielskiego, a polskiego. Stwierdziłam, że mała przerwa wykorzystana na napisanie postu mi nie zaszkodzi, a nie chcę Was też tak bardzo zaniedbywać, trzeba dbać o swoich czytelników!
Bardzo lubię słychać piosenki, podczas gdy robię jakieś zadanie, albo przepisuje lekcje na czysto do zeszytów. Akurat ostatnio natrafiłam na youtube na bardzo fajna playlistę. I tak właśnie znalazłam "Lyric Video". Uważam, że są porównywalnie tak samo traktowane jak teledysk, ale dla mnie mają w sobie coś lepszego od teledysku. Bardziej mi się podobają i jest to zupełnie inne pokazanie piosenki.
A co wy uważacie o takim rodzaju teledysków?
Przygotowałam dla Was właśnie dwa takie teledyski, które jako pierwsze zobaczyłam w formie Lyric Video.


wtorek, 9 września 2014

Memories of August 2014

Przez szkołę wszytsko sie opużniło, znowu :< Przepraszam...

Rowerowo
Akurat w sierpniu było dość ciepło no i był na to czas, wiec razem z Maćkiem wybraliśmy się na kolejną wycieczkę rowerową. Muszę się przyznać, że polubiłam jazdę na rowerze, chociaż miałam dużą przerwę i musiałam sobie wszystko poprzypominać, to sprawia mi to taką frajdę tak samo, kiedy miałam 5 lat :) Potem chwile posiedzieliśmy w domu i tak przeminął udany dzień.


Postaw na milion
Znowu możecie mnie zobaczyć w telewizji! Tym razem w „Postaw na milion” na TVP2. Serdecznie Was zapraszam.


Spotkanie w większym gronie
W sierpniu udało mi się spotkać z dziewczynami z gimnazjum. Strasznie się cieszę, bo dawno nie widziałyśmy się wszystkie razem.  Pogadałyśmy, nadrobiłyśmy chyba z rok zaległości, ale opłacało się.


Zakupy
Kolejne zakupy tym razem z moją koleżanką z liceum – Anią. Połaziłyśmy po sklepach, akurat wtedy szukałam torby do szkoły. Potem poszłyśmy do kawiarni i tam wypiłam przepyszną zimną zieloną herbatę.


CK BROWAR
W sierpniu spotkałam się razem z Maćkiem ,z kolegą z jego klasy i jego dziewczyną. Znałam ich już z studniówki Maćka. Bardzo fajnie spędzony czas na rynku. Trafiło na CK BROWAR, gdzie bardzo fajnie się bawiłam. Niestety zdjęć nie mam, bo skupiłam się na towarzystwie i zapomniałam o zdjęciach :<

Skawina
W jednym z weekendów sierpniowych pojechaliśmy z Maćkiem do jego kuzynki Mariki, do Skawiny. Spotkaliśmy się tam z znajomymi właśnie z 18-stki Mariki (pisałam o niej w fotorelacji z maja). Bardzo fajnie było tam spędzić czas, zwłaszcza, że w Skawinie jestem najczęściej tylko przejazdem. No i znowu zapomniałam o zdjęciach, Maciek zrobił jedno, ale jest tak strasznie rozmazane ze nie opłaca się go tu wstawiać.

18 Magdy <3
Moja najukochańsza Magda z klasy licealnej w sierpniu zrobiła imprezę osiemnastkową. Czyli znowu wyjechałam z domu, i znowu do Świątnik Górnych. Nie żałuję impreza, chociaż domowa, była idealna. W małym gronie, ale za to w jak fajnym gronie. Bawiłam się świetnie!

Moje cudne paznokcie | Przepyszny tort | Zabawa prezentem | Droga do domu
Tosia
W sierpniu dużo czasu spędziłam z moja kochana Tosią. Uwielbiam tego mojego małego aniołka, potrafi tak rozweselić człowieka, poprawić humor. I z dnia na dzień jest coraz mądrzejsza, tylko czekać aż zacznie mnie przegadywać.


Rozmowy w toku
No i po raz kolejny w telewizji. Tym razem na TVN-ie. Zobaczycie mnie w kolejnym odcinku programu „Rozmów w toku”. Zapraszam do oglądania.


Rower na tak!
No i w ostatni piątek sierpnia Maciek zabrał mnie znowu na rowery, to była chyba moja ostatnia wycieczka rowerowa. Szkoła się zaczęła i nie ma czasu na rower, a szkoda.  Cieszyłam się, że nie padało i mogliśmy jechać. Dojechaliśmy na Kopiec Krakusa, gdzie rozłożyliśmy koc i odpoczęliśmy.


PS. Przepraszam za zwlekanie z odpisywaniem na komentarze, ale jest drugi tydzień szkoły a ja już mam masę zadań i nauki, niestety klasa maturalna.

poniedziałek, 1 września 2014

Szaro,buro i ponuro

Udało mi się wstrzelić z tytułem, nawet za oknem tak jest. Tak kochany 1 września, jak dobrze, że to już ostatni raz. Szczerze mówiąc jeszcze się dobrze wszystko nie zaczęło a ja mam już serdecznie dość. Tydzień przed rozpoczęciem roku szkolnego doszło do mnie, co to matura i co mnie czeka. No i zaczęłam się panicznie bać i sama nie wiem jak sobie z tym poradzić. Do tego jeszcze dziś w szkole wcale nie jest lepiej, zabrali mi moja ukochaną panią od matematyki, wraca moja znienawidzona geografia i zostaje ta sama pani od łaciny, jednym słowem kicha. Szczęście w nieszczęściu, bo trafiła mi się lepsza pani z angielskiego. Ale wiadomość o tym, że ocena dopuszczająca jest od 50% dobiła mnie totalnie. Wszystkiego mogłam się spodziewać, ale nie tego, dlatego jednym z plusów jest to, że to mój ostatni rok w tej szkole i kończę go już 24 kwietnia.
Mam nadzieje, że Wasze rozpoczęcia roku były lepsze i wytrwałości w tym roku szkolnym, a wszystkim którzy mają jeszcze czas na leniuchowanie życzę żebyście dobrze go wykorzystali. 

Postaram się pisać w miarę często, zobaczymy jak bardzo będę zawalona przez szkołę, ale chociaż w soboty postaram się coś dodać ;)

A pomyślałam, że dobrym urozmaiceniem będzie dodawanie codziennie na tumbrla zdjęcie całego albo części stroju, co Wy na to?


sobota, 30 sierpnia 2014

Basically

To już ostatni wakacyjny outfit, chyba to będzie ten post na podsumowanie wakacji....
Ogólnie to z wakacji jestem zadowolona, bo i popracowałam i odpoczęłam. Starałam się coś przeznaczyć na szkołę... ale za dobrze mi to nie wyszło, chyba, że czytanie książek się liczy ^^ Najbardziej jednak zadowolona jestem z zwiedzenia trójmiasta, jedno z moich marzeń się spełniło!
Dobra, czas na outfit!
Zdecydowanie spodobało mi się takie proste zestawienie rzeczy. Tak naprawdę, koszulka, szorty, naszyjnik i trampki.... Strój w 5 minut, a ja się w nim tak zakochałam ;)


Koszulka - C&A
Szorty - Victoria Beckham 
Naszyjnik - Niemiecki sklepik
Trampki - Converse





środa, 27 sierpnia 2014

Everything is possible

Od początku wakacji zaczęłam wrzucać na tumbrla moje własne zdjęcia. Stwierdziłam że to będzie bardzo fajny wirtualny album oraz fotorelacja dla Was. Strasznie spodobało mi się wrzucanie własnych zdjęć i fotografowanie tego, co spotkam na drodze. Może zdjęcia nie są cudownej jakości bo robione telefonem i artystyczne też nie są, ale polubiłam to i podoba mi się.

Jeżeli chcielibyście śledzić moje "życie" to serdecznie zapraszam Was 
na mojego tumbrla :) --> KLIKNIJ TUTAJ

Dlaczego nie instagram?
Stwierdziłam, że na instagramie mam za dużo znajomych i po prostu spamiłabym tam co 5 minut, a od tumbrla oczekuję większej ilości osób z swery blogerskiej :)


niedziela, 24 sierpnia 2014

Darłówko <- >Darłowo

Kolejny strój z kategorii morskich outfitów, ubrałam na mały (7 kilometrowy) spacer z Darłówka do Darłowa. Na moim instagramie i tumbrlerze mogliście na bieżąco śledzić. Trosze przesadziłam z spódnica, (którą z reszta kupiłam przed wyjazdem przez internet) ponieważ strasznie wiało i musiałam jej pilnować aby nie powiewała. Ale spódnica nie mogła mi zniszczyć świetnej wycieczki. Chociaż wydawało się że przeszłam o wiele więcej, to jestem zadowolona że nie poszłam na łatwiznę i nie poprosiłam o przejazd autem. Czasami taki spacer jest naprawdę dobry. No ale wróćmy do stroju, bo troszkę zboczyłam z tematu. Do spódnicy dobrałam moja ukochaną białą bluzkę z reserved, nowe sandałki i torebkę oraz łańcuch. Może strój był trochę galowy, to stwierdziłam że dobrze się w nim czuje i niech ludzie mówią sobie co chcą.
UWAGA! Ważna rada, każdy chce wyglądać modnie, stylowo i w ogóle cool. Ale tak naprawdę gdy zaakceptujecie to jak wyglądacie i to co lubicie ubierać poczujecie się modnie, stylowo i w ogóle...Przynajmniej ja tak to rozumiem, bo jeżeli ktoś mi mówi że jak ja wyglądam i w ogóle (okej jak mam być na galowo to nie ubiorę pomarańczowych spodni, chociaż takich w szafie nie mam ale nie ważne) to co mam się tym przejąć ubrać to co on uważa z ładne i wyjść z domu. Otóż nie, może doszło to do mnie nie dawno, ale to TY masz się dobrze czuć w tym w czym chodzisz a nie ktoś z zewnątrz.
A teraz trochę zdjęć:





czwartek, 21 sierpnia 2014

First outfit from baltic sea

Nareszcie mogę Was zamęczyć kilkoma postami z nad morza. Stwierdziłam, że nie ma co pokazywać jak wygląda Bobolin (małe miasteczko, w którym spędziłam cudowne 12 dni) bo oprócz pól campingowych i pensjonatów i morza nic ciekawego tam nie ma, no dobra zapomniałam o oborze! Tak genialna knajpa, w której w tym roku był wieczorek taneczny a w tamtym niezapomniany koncert Jacka i Placka z Krakowa!
No, ale miałam mówić jak to tytuł nawiązuje do stroju. Nie było tych strojów do fotografowania dużo, bo, po co pokazywać spodenki i koszulkę, w których przechodzę tylko na plażę. Dlatego sfotografowałam trzy stroje (o czwartym zapomniałam ;_;) i teraz Was nimi zameczę. Chociaż tyle, że zdjęcia mi się strasznie, ale to strasznie podobają... Ach ta moja skromność.
W co można się ubrać nad morzem... Szczerze, jeżeli jest pogoda to w wszystko, począwszy od spódniczek, przez sukienki, kombinezony, kończąc na spodenkach i bluzce. No, ale to chyba każdy wie. Ja na pierwsze wyjście do "miasta”, czyli Dąbek które składa się z kramów i białych namiocików w których jest wszystko i nic. No ale trzeba przyznać było to wyjście na miasto. Dobrze, wiec ubrałam czarny kombinezon z H&M, który przyleciał do mnie z Szwecji. Do tego kamizelka z Levi'sa żeby dodać "coś" do stroju, nie umiem nawet określić o co mi chodziło. Czarne koturny i nowa torebka. Ba, zapomniałabym o naszyjniku! Naszyjnik z housa albo croppa, nie jestem pewna bo był kupiony w gimnazjum, czyli dość dawno. Całość bardzo mi się spodobała, i mogę się przyznać że już kiedyś też tak się ubrałam, ale zamiast koturn ubrałam czerwone conversy ;D



niedziela, 10 sierpnia 2014

Memories of July 2014

I znowu spóźniona fotorelacja :< Niestety wróciłam do domu 4 sierpnia, a potem miałam jeszcze masę spraw do pozałatwiania i nie było mowy o siedzeniu przed laptopem.

18 Ani
Kolejna 18, no nic tego ukryć nie mogę. Co mogę o niej powiedzieć, kolejna 18 na której bardzo dobrze się bawiłam ;)


Zakupy

W lipcu spotkałam się z moja koleżanką Anią. Umówiłyśmy się na szybkie zakupy. Chociaż obydwie miałyśmy mało czasu to bardzo fajnie go razem spędziłyśmy ;)


Praca
W lipcu udało mi się także podłapać chwilową pracę. Dzięki Maćkowi zarobiłam troszkę kasy. Praca nie była jakaś szałowa, lekka, polegała na pomalowaniu płotu i drewnianych elementów.

Na zdjęciu widać co to było, no i moje zdjęcie już po skończonej pracy (nie w stroju roboczym^^)


Bobolin-Gdynia
Wakacje nie byłyby udane gdybym nie pojechała nad morze. Najpierw spędziłam 12 dni w naszym kochanym Bobolinie (miejscowość miedzy Darłowem a Dąbkami) a potem z Ciocią, Wujkiem i małą Tosią pojechałam do Gdyni. Tam z moim kuzynem Patrykiem w drugi dzień zwiedziłam Gdynie, cudne miasto. Na trzeci dzień pojechaliśmy do Gdańska na Targ Dominikański, a wieczorem do Sopotu. Czwarty dzień, niestety dzień powrotu spędziłam z Patrykiem i kuzynką Nikolą i ich rodzicami na łódce, a potem w domu. Strasznie się cieszę że w końcu udało mi się zwiedzić trójmiasto. Teraz są małe plany żeby w październiku albo na ferie wrócić do Gdyni!

Oczywiście to nie koniec postów z nad morza, postaram się pokazać Wam jeszcze parę outfitów ;)


środa, 30 lipca 2014

Zestaw startowy 3 Kroki - Typ Skóry III

Teraz przychodzę do Was z kosmetycznym postem, ach cóż za różnorodność pojawiła się na moim blogu. Chociaż posty kosmetyczne to zdecydowanie moja pięta Achillesowa, to postaram się jakoś podołać temu wyzwaniu.

Od dawna używam, bo nie mogę powiedzieć, że testuje, kosmetyki z firmy CLINIQUE. Są to trójfazowe kosmetyki. Opakowanie składa się z mydła w płynie, płynu złuszczającego i żelu nawilżajacego. Kosmetyki powinno się używać dwa razy na dzień. A bo ja nie powiedziałam skąd to mam. Dostałam te kosmetyki od mojej sąsiadki, która kiedyś mieszkała we Włoszech. Miały być dla niej, ale niestety nie pasowały do jej typu skóry, za to mi bardzo spasowały.


niedziela, 27 lipca 2014

"Artystycznie"

Czasami, zwłaszcza, gdy gdzieś wychodzę, mówię tu o podróżach mniejszych I większych, lubię robić zdjęcia. Ale wiecie nie takie normalne, a te bardziej „artystyczne”. Chociaż do profesjonalisty to mi jeszcze bardzo, ale to bardzo daleko, to, dlaczego nawet taki amator jak ja nie może czasami popstrykać czegoś, co sprawi jej radość. Może moje zdjęcia nie są genialne, ale i tak bardzo chce się nimi z Wami podzielić, i usłyszeć te pozytywne jak i negatywne opinie ;)

Tym razem są to zdjecia z wymiany w Niemczech, z naszych wycieczek w Heidelbergu, starałam sie pokazać Wam te najlepsze zdjecia ;)


czwartek, 24 lipca 2014

DIY: Oryginalne odplamianie

To DIY zrobiłam już dawno, ale tak samo jak z moim outfitem, było i z tym postem. Ale lepiej późno niż wcale :)

DIY podpatrzyłam na yt, niestety link mi się zgubił. Nie jest to trudne, dlatego każdy spokojnie sobie z tym poradzi.

Co będziemy potrzebować:
- koszulkę (może być także inna część garderoby, np. spodnie, rajstopy, sukienka)
- rękawiczki
- gumki recepturki (ilość według uznania, ja potrzebowałam ich naprawdę wiele) / nitka
- odplamiacz (np. Domestos)
- wiadro


To bierzemy się do roboty:
1) Koszulkę trzeba związać gumkami, można robić pętelki i je związywać (daje to świetny efekt, takich jakby kwiatków). Nie trzeba całej koszulki wiązać, można same pętelki, ale ja dla lepszego efektu związałam mocno całą, niestety potem posługiwałam się nitką, bo zabrakło mi gumek recepturek.


2) Wkładamy naszą koszulkę do wiara i zalewamy Domestosem (jest najlepszy, próbowałam też z Kretem, ale wydziela obrzydliwy zapach a mało co odplamia). Co do czasu trzymania w odplamiaczu to można się spierać, ja nawet nie patrzyłam na zegarek, bardziej oceniałam koszulkę widząc z zewnątrz ile się odplamiła. Pamiętam że na filmiku dziewczyna mówiła że 10 minut wystarczy, dla mnie to o wiele za mało (może dlatego że moja koszulka była z grubszego materiału).


3) Gdy koszulka się odbarwi (oczywiście nie całkiem), rozwiążcie ją z wszystkich gumek i nitek, Następnie wypłuczcie w wodzie (chyba zimnej, bo nie pamiętam) i przynajmniej z 3 razy wypierzcie aby pozbyć się obrzydliwego zapachu detergentu.


I to by było na tyle, możecie oczywiście koszulkę pociąć, np. usunąć rękawy, powiększyć dekolt, ja to sobie odpuściłam ponieważ efekt odplamiania mi w zupełności wystarczył.

W taki sam sposób możecie barwić koszulki, jednak zamiast detergentu będzie Wam potrzebny barwnik do tkanin, jak dla mnie jest z tym o wiele więcej roboty. Ale dla oryginalnego efektu zawsze można się pobawić.

poniedziałek, 21 lipca 2014

Z dodatkiem koloru

Przychodzę do Was z postem trochę zapomnianym. Miałam go już dawno, ale to bardzo dawno opublikować, ale tak to odkładałam na potem, że w końcu zapomniałam ;<

Jest to jeden z cieplejszych strojów. Ale akurat, gdy nad morzem (nad którym aktualnie jestem) będzie chłodniej to chyba wykorzystam ten zestaw.

Koszulkę zrobiłam sama, po prostu odbarwiłam ją Domestosem. OJĆ! O tym miało być w kolejnym poście :O No nic, macie taka mała zapowiedź :)



Sweter – Sklep w Wiedniu
Koszulka – DIY
Spodnie – sh
Buty – Converse
Zegarek – Geneva
Łańcuch - DIY

Widać że stary post, ponieważ włosy miałam jeszcze długie :D 

sobota, 19 lipca 2014

Morze <3

Nareszcie udało się dojechać na miejsce. Właściwie morze przywitałam już o 6.30, ale nie było wcześniej czasu na pisanie postu. Internet w telefonie nie jest najgorszy, ale na napisanie postu wystarczy. Przygotowałam dla Was cztery posty które będą się pojawiać co 3 dni. Mam nadzieje że będą interesujące :)
A teraz zostawiam Wam zdjęcia z drogi.

poniedziałek, 14 lipca 2014

TAG: Perfect Imperfections | Doskonałe Niedoskonałości

Siedzę teraz chora w domu, ale to mi nie przeszkodzi, aby napisać post. Chociaż głowa mi pęka, a kaszel i katar nie dają siedzieć przy biurku, to postaram się dosiedzieć do końca pisania.

Znalazłam ten tag podczas oglądania filmików vlogerek na yt. Jednak że jeszcze nie przekonałam się do nagrywania filmików z moim głosem postanowiłam go opisać. Zasady są proste: trzeba omówić/opisać 3 znienawidzone i lubiane cechy fizyczne w naszym ciele. To co… do roboty :D

Może zacznę od tych znienawidzonych:

1) Moje bardzo krótkie nogi. Jest to nie do zniesienia naprawdę. Najgorsze jest to przy tym gdy chciałam kupić maxi spódnicę… nawet z koturnami mnie strasznie skróciła, nawet długość za kolano czasami odpada bo wyglądam po porostu jak krasnal. Szkoda że już nie będą dłuższe ;-;
2) Pociągła twarz. To już możecie myśleć ze wydziwiam, ale naprawdę to przeszkadza. Najbardziej w wybieraniu okularów. Zanim znalazłam odpowiedni kształt oprawek musiało minąć dobre 10 lat. To samo jest z okularami przeciwsłonecznymi, istny koszmar. Problem miałam też z fryzurą, kombinowałam z grzywkami, a to na bok, a to prosto, a to coś innego, chyba teraz mam w miarę odpowiednia fryzurę, ale też ile to lat musiało upłynąć.
3)Nos. Chociaż może jest okej, nie jest krzywy ani nic, to dla mnie jest za duży. Chociaż szczerze gdy kiedyś zastanawiałam się nad tym jakby wyglądał gdyby był mniejszy to się przestraszyłam.


Mogłyście zauważyć, że trudno mi dogodzić dlatego teraz przejdę do tych lubianych stron:

1) Kolor oczu. Uwielbiam moja heterochromie w oczach. Połączenie zielonego, niebieskiego i żółtego. A do tego gdy jest inne natężenie światła kolor tęczówki wydaje się być jeszcze inny. Magia w oczach normalnie!
2) Talia. Wow, przeszłam w coś, co większość kobiet w sobie nie lubi (przynajmniej tak zauważyłam obserwując koleżanki). Dopiero ten tag mi uświadomił, że polubiłam swoją talie. Która pojawiła się wyjątkowo wcześnie. Dzięki niej każda sukienka na mnie wygląda lepiej(przynajmniej tak mi się wydaje).
3) Krzywe place u rąk. To już może wydawać się dziwne. Ale naprawdę kocham moje palce u rąk. Zwłaszcza mały palec u prawej ręki, który jest zakrzywiony do środka. Naprawdę uwielbiam te palce, zwłaszcza wtedy, gdy mam długie wymalowane paznokcie.


Edit.
Oczywiście zapraszam wszytskich Was do zrobienia tego tagu ;)
Co myślicie o takich postach? Dodawać je jesczce kiedyś?

czwartek, 10 lipca 2014

Memories of June 2014

Po wygraniu z paroma problemami, nareszcie z lekkim opóźnieniem udało się opublikować ten post ;) 

18 Ali
To była ostatnia 18 kończąca mój maraton… no w sumie niekończąca… zaczęła chwilową przerwę. Tym razem nietypowe miejsce, bo las, a w lesie ognisko. Blisko domu koleżanki wiec nie takie totalne odludzie. Ognisko było jak najbardziej udane, nawet przyszli niespodziewani goście. Było bardzo pozytywnie i czekam na kolejne takie ogniska.


Święto cykliczne
W czerwcu byłam z Maćkiem na Świecie Cyklicznym. Przejechaliśmy wielkim przejazdem rowerowym z błoni na Muzeum Lotnictwa Polskiego. Było cudownie, pogoda się udała i piknik także. Zdecydowanie polecam takie eventy i na pewno jeszcze kiedyś wezmę w tym udział.


Pierwsze urodziny Tosi
Moja kochana Tosia miała 21 czerwca swoje pierwsze urodzinki. Miała taki uroczy torcik z myszką Minnie. Co mogę więcej powiedzieć, pierwsze urodziny zawsze są urocze.


Krótko
Musiałam niestety ściąć połowę włosów. Szłam do fryzjera z myślą podcięcia końcówek. Jednak, gdy fryzjerka zobaczyła moje włosy mówi, że tu na końcówkach się nie skończy, bo włosy są połamane, rozdwojone, suche i w ogóle w opłakanym stanie. Musiałam ściąć przynajmniej 25 cm. Rozpacz. Ale teraz przynajmniej są lekko wycieniowane, dzięki czemu się cudnie układają i zdecydowanie odżyły. Teraz nakładam na nie naturalne odżywki, aby je zregenerować. To nie szklanka wiec odrośnie.


Wymiana do Niemiec
W ostatnim tygodniu szkoły pojechałam na wymianę do Seeheim, miasto położone blisko Frankfurtu. Było świetnie i żałowałam, że to były tylko 4 dni. Dla streszczenia Wam, co się tam działo mam dla Was filmik, tym razem nie ze zdjęć! Dodatkiem są moje 4 outfity :)


Replay Świątniki
Pod koniec czerwca pojechałam do Magdy. Musiałyśmy pogadać o wszystkim, byłam u niej 3 dni i szkoda, że tak krótko, ale za to Magda będzie u mnie w sierpniu. Uwielbiam z nią spacerować!