Scroll down :)

Wszystkie kategorie i obserwatorów znajdziesz na samym dole.
All categories, translator and followers you will find at the bottom.

piątek, 28 lutego 2014

Uprowadzona 2

Dziś powiem Wam o filmie, który musiałam oglądnąć. Film pod tytułem "Uprowadzona 2" był na szczycie mojej listy filmów, które musze zobaczyć. I tak się stało, na feriach razem z Maćkiem i moim tatą oglądnęliśmy go. Film spełnił wszystkie moje oczekiwania. I czekam na kolejną część :D


Po odzyskaniu córki z rąk albańskich porywaczy, Bryan Mills, były agent CIA, myślał, że to już koniec jego kłopotów. Nic bardziej mylnego. Ojciec jednego ze zgładzonych przez Bryana bałkańskich zbirów poprzysiągł zemstę i nie cofnie się przed niczym, aby dopiąć swego. Podczas rodzinnych wakacji w Istambule, Bryan wraz z żoną zostają porwani. Na wolności pozostaje jednak ich córka Kim, która pomoże ojcu wydostać się z niewoli. Teraz Bryan będzie musiał znów użyć wszystkich swych morderczych umiejętności, by ocalić żonę. Czasu pozostało niewiele. Dla porywaczy nie będzie litości.







czwartek, 27 lutego 2014

Pękający fiolet

To jeden z moich zapomnianych postów. Musze się wziąć za nadrabianie, bo to aż wstyd tak zapominać.
Jak wiecie jeszcze w ferie kupiłam sobie fioletowy lakier. Kolor strasznie mi się spodobał. Ale nie wiem, dlaczego bardzo rzadko chodzę w jednokolorowych paznokciach. Zazwyczaj muszę, na chociaż paru palcach zrobić jakiś wzorek. I tak powstały moja pazurki, które możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej.
Strasznie mi się spodobały, idealnie mi się zgrał biały z fioletem. Na pewno wrócę jeszcze do tych paznokci.


Czyż nie są urocze? 

środa, 26 lutego 2014

Paryski szyk

Od wczoraj siedzę w domu. Straciłam głos, gorączka nie daje żyć. Niestety klimatyzacja czasami potrafi się zemścić. Chciałam napisać parę postów, które od miesiąca czekają na opublikowanie, ale niestety nie wytrzymuje siedząc przed komputerem, ledwo przepisuje lekcje z zdjęć wysłanych od koleżanek. Musicie mi wybaczyć tak małą aktywność :<
We wtorek pojechałam z rodzicami po wizycie u lekarza do empiku. Tata miał do wykorzystania zebrane punkty PayBack. Sami nie wiedzieliśmy, czego chcemy. Chodziłam pomiędzy półkami, do czasu aż znalazłam na jednej książkę, o której marzyłam. Szczęśliwa wzięłam ja z półki i pobiegłam do rodziców. Udało mi się ich namówić na kupno jej. Wracałam z tego empiku cała w skowronkach :)



A Wy słyszeliście o tej książce? Co o niej myślicie? 

niedziela, 23 lutego 2014

Woda z cytryną

Aktualnie siedzę przy trzech wielkich wypracowaniach na polski, a jeszcze czeka  na mnie projekt z biologii :< Gardło mi wysiadło po 18 i musze go szybko wyleczyć no, bo jutro prezentacja.
Po tym jak wróciłam z biegania od razu pomyślałam o czymś do picia, a że nie przepadam za zwykłą wodą wkroiłam do szklanki 3 plasterki cytryny. Zdecydowanie bardziej odpowiada mi taka postać wody :) Wpadłam na to, ponieważ na tumbrlrze wiele razy właśnie widziałam wodę z owocami, świetna myśl!


sobota, 22 lutego 2014

18-stkowa fotorelacja

No to przyszedł czas na mini fotorelacje. Po pierwsze, wybrałam prostą sukienkę w kwiatki, do tego dobrałam mój nowy naszyjnik, (który pokarze w postach o nowościach), czarne rajstopy i moje kochane czarne szpileczki.
Ogólnie na imprezę się spóźniłyśmy... Ale przecież gwiazdy wchodzą na sam koniec xD Po wejściu do klubu od razu przywitała mnie masa znajomych, nie przypuszczałam, że ludzie, z którymi mijam się na korytarzu teraz zaczną ze mną gadać. Ogólnie atmosfera była pozytywna. Wytańczyłam się, nawet na głośniku. Nasze solenizantki, tez świetnie się bawiły, no i oczywiście nie obyło się bez lania pasem. Powiem Wam, że udało mi się wykręcić od bicia ich, ponieważ je trzymałam.  Planowo miałam wyjść o północy, ale było tak świetnie ze zostałyśmy z kuzynką do 2.30 :)


Wielka zaskoczenie zrobił mi Maciek. Który powiedział mi ze nie idzie, bo nie da rady. Po tym jak weszłam do klubu, rozmawiam z koleżankami i patrzę a przy barze siedzi Maciek z naszymi znajomymi. Było to miłe, ale ja nadal nienawidzę takich niespodzianek xD


Niestety innych zdjęć, na razie nie mam, ponieważ na imprezie fotograf z przyczyn nie wiadomo jakich się nie pojawił :<

piątek, 21 lutego 2014

18 !

Tytułem postu mogłam ogłosić, że to moja osiemnastka. Niestety nie, ja na swoją czekam do listopada. Fotorelacje z 18 na pewno jakąś zrobię, ale na razie mam dylemat, co ubrać xD Pomocy!




A może macie jakiś pomysł na zupełnie, co innego :)

środa, 19 lutego 2014

Tumbrl

Dziś taki inny post, ponieważ postanowiłam przedstawić Wam mojego tumbrla. Wszystkie obrazki tam są moją inspiracją do blogowania, ubierania się, ćwiczenia no i życia. Zapraszam Was do odwiedzenia mojej stronki. Jeżeli macie tumbrla, dajcie w komentarzu link, a z chęcią Was zaobserwuje.




poniedziałek, 17 lutego 2014

Do szkoły :)

Właśnie stoję przed szafą i totalnie nie wiem, co na siebie włożyć. Po obudzeniu, zastanawiałam się, czemu musze wstać, przecież są ferie, po 5 minutach doszło do mnie, że jest poniedziałek i musze iść do szkoły. Dobrze, że mam na 13. Jeszcze przed momentem od kolegi się dowiedziałam, że w trakcie ferii zmienili nam plan lekcji. A Wy jak przywitaliście szkołę, kto zaczął teraz ferie?

Zdjęcie z urodzin koleżanki o których musze Wam jeszcze napisać :)

niedziela, 16 lutego 2014

Musli + Yogurt

W nocy wróciłam do domu.. Oj nie chciało się wracać. Mam dla Was jeszcze trochę zdjęć, a na parę czekam. Więc post odnośnie Bukowiny jeszcze się pojawi.
Gdy wracam do domu od razu przestawiam się na zdrowe jedzenie. Dziś rano miałam straszną ochotę na moje ukochane musli. Wyciągłam sobie wszystko i stwierdziłam, że coś pokombinuje, przecież wygląd też ma znaczenie. No i chociaż trochę koślawo mi to wyszło (przez usztywnionego palca - ale o tym w poście odnośnie Bukowiny) to powiem Wam, że najgorzej też nie wygląda :) Najważniejsze, że musli nie rozmiękło.


piątek, 14 lutego 2014

Walentynki

14 luty każdemu kojarzy się inaczej. Jedni spędzają go w rękach drugiej osoby inni w gronie przyjaciół, na imprezie albo indywidualnie. Są też tacy, którzy nie uznają walentynek.
Ja jednak należę do tych osób, które bardzo lubią walentynki. Nawet, gdy byłam sama zawsze ten dzień starałam się jakoś wykorzystać. Pisałam masę walentynek, dla rodziców, przyjaciół. Teraz, gdy już mam swoją ukochaną drugą połówkę moim problemem jest prezent. Długo się zastanawiałam, co mu kupić, szukałam wielu inspiracji, aż w końcu postawiłam na cos, co mu się przyda :D



Dziś nawet mój chłopak rano pobiegł do sklepu i kupił mi dwa lizaki :D Nawet nie wiecie jak byłam zaskoczona.


A Wy jak obchodzicie walentynki ?

czwartek, 13 lutego 2014

Filmobranie

Ostatnio nazbierało się trochę filmów, o których chciałam Wam powiedzieć.  No to, co zaczynamy ;)

„Oskar i Pani Róża” – film na podstawie książki. Cudo, książkę znam na pamięć a na filmie, (który oglądałam w szkole na religii) ledwo powstrzymywałam się od płaczu.

OPIS FILMU : Dziesięcioletni Oskar umiera na raka. Złości się na rodziców, że nie potrafią z nim rozmawiać o śmierci. Nie chce ich widywać. Jedyną osobą, jaką pragnie zobaczyć, jest pani Róża, która, zaczepiona na szpitalnym korytarzu, przedstawia mu się, jako zapaśniczka, a w rzeczywistości jest producentką pizzy. Początkowo kobieta nie chce się zgodzić na odwiedziny, nie cierpi, bowiem szpitali, brzydzi się chorobą i boi się czymkolwiek zarazić. Ordynator proponuje jej, więc układ - podpisze z nią umowę na codzienną dostawę pizzy do szpitala, w zamian za doglądanie Oskara. Wkrótce między chłopcem a kobietą rodzi się przyjaźń, której nie zniszczy nawet śmierć.



„Zamki na lodzie” – film przypadkowo znalazłam kiedyś w telewizji. Oglądałam na początku bez większego zainteresowanie, ale po 15 minutach nie odstąpiłam telewizora na krok.

OPIS FILMU : "Ice Castles" jest to remake filmu Zamki na lodzie z 1978. Podczas lokalnych zawodów w łyżwiarstwie figurowym, młoda i utalentowana Lexi (Taylor Firth) zostaje zauważona przez popularnego trenera (Morgan Kelly). Daje jej on możliwość profesjonalnego trenowania łyżwiarstwa i startowania w zawodach międzynarodowych. Błyskotliwa kariera dziewczyny zostaje jednak przerwana przez tragiczny wypadek.



„Kuloodporny” – Film, mogłabym powiedzieć nie w moim typie. Razem z tatą zaczęłam go oglądać i uważam, że jest świetny. Trochę mordobicia jest, ale da się wytrzymać.

OPIS FILMU : Głównym bohaterem filmu jest tybetański mnich, który od ponad sześćdziesięciu lat przemierza świat chroniąc tajemniczy zwój, dający temu, kto go posiądzie, ogromną władzę. Pewnego dnia okazuje się, że mnich musi znaleźć swojego następcę. Jego wybór pada na Kara - młodego chłopaka, wychowującego się na ulicy spryciarza. Od tej pory obaj starają się uchronić zwój przed Struckerem - demonicznym mistrzem kung-fu, który zrobi wszystko, aby go zdobyć.



„Dziewczyna z ekstraklasy” – oglądałam kawałek jak jechałam w wakacje do Hiszpanii, czyli było to bardzo dawno. A teraz udało mi się razem z Maćkiem go oglądnąć. Zdecydowanie polecam ;D

OPIS FILMU : Pewnego dnia Kirk, zwykły chłopak pracujący, jako ochroniarz na lotnisku, spotyka swoją wymarzoną dziewczynę. O dziwo Molly zakochuje się w nim. Jednak żeby utrzymać związek Kirk będzie musiał poradzić sobie m.in. z byłą dziewczyną, swoja nieśmiałością, znajomymi oraz rodziną, którzy mogą pokrzyżować mu plany...



„Jeszcze większe dzieci” – film wybrany przez Maćka, kontynuacja filmu „Duże dzieci”. Szczerze moje oczekiwania, co do tego filmu były wygórowane. Było parę śmiesznych scen, ale film nie powalił mnie na kolana.

OPIS FILMU : Gwiazdorska obsada komedii "Duże dzieci" powraca (w ekscytująco rozszerzonym składzie), by dać wam jeszcze więcej śmiechu tego lata w filmie "Jeszcze większe dzieci". Lenny (Adam Sandler) przeprowadził się z Los Angeles do rodzinnego miasteczka, tam gdzie się wychował. Tym razem to on i jego przyjaciele dostaną lekcję życia od swoich dzieci. A stanie się to w dniu, w którym wszystko może się zdarzyć: ostatniego dnia szkoły przed wakacjami.


Zapraszam na mojego filmweba --> www.filmweb.pl/user/Asiawishdreamdo

środa, 12 lutego 2014

Narciarsko

Wczoraj już nie miałam czasu na pisanie postu, ponieważ bardzo późno wróciliśmy ze stoku. Jednak 5h jazdy meczy. Jeszcze dziś nawiąże do naszego pierwszego dnia, dokładnie do nocnego filmowania (o filmie napisze w innym poście). Oglądaliśmy 'Dziewczynę z ekstraklasy" popijając kakałko cynamonowe. Ogólnie... Pogoda nam się troszkę popsuła, zaczęło padać i jest nie miło ;< Oby śnieg spadł, proszę. Ale no cóż matki natury nie przebłagam, trzeba się cieszyć tym, co jest. Pewnie dziś oglądniemy też jakiś film i może zagramy w karty albo w scrabble ;)
Co do wczorajszej jazdy - Maciek bardzo dobrze sobie poradził, trzeba mu pogratulować, bo ani razu się nie wywrócił i nawet przełamał się i wsiadł na krzesełko. Ja jak na pierwszy dzień to dałam czadu, nogi po paru zjazdach już nie chciały współgrać z resztą ciała i musiałam troszkę odpuścić, ale i tak jazda na krawędziach to jest to, co kocham :D



poniedziałek, 10 lutego 2014

Powrót do wspomnień - Bukowina Tatrzańska

Dziś z lekkim opóźnieniem, ale szczęśliwie dojechaliśmy do Bukowiny. Droga trochę zakorkowana, ale połowę i tak przespałam xD Po rozpakowaniu wszystkich rzeczy, zjedliśmy obiad i udaliśmy się na wycieczkę na stok. Głównie w celu załatwienia Maćkowi instruktora i obeznaniu się w cenach wypożyczenia sprzętu narciarskiego. Chwile pochodziliśmy jeszcze koło stoku i pojechaliśmy na małe zakupy ;)

Tak, właśnie postanowiłam robić codziennie wieczorem fotorelacje z każdego dnia. Mam nadzieję, że Was nie zanudzę. Ale obiecuje dużo zdjęć ;)


niedziela, 9 lutego 2014

Pakujemy się !

Tak, tak, tak ! Już jutro jadę na pięć dni do Bukowiny Tatrzańskiej. Tak strasznie się cieszę. Razem w rodzicami i chłopakiem na pewno bardzo dobrze wykorzystamy ten wyjazd. Nauka na nartach - oby był śnieg, proszę! Ale nawet jak śniegu nie będzie to i tak wyjazd będzie na pewno udany ;)

Teraz zmykam się pakować, bo nie chce wszystkiego robić po nocy, chociaż i tak pewnie do 1 się nie wyrobie. Oczywiście postaram się codziennie pisać jakieś fotorelacje, na szczęście będę miała dostęp do internetu ;)


piątek, 7 lutego 2014

Wymarzone handmade

Długo, długo zastawiałam się nad wydaniem około 30 zł, (bo za tyle tylko znalazłam) na srebrny łańcuch. Robiąc bransoletki dla koleżanki znalazłam w moim magicznym pudełeczku (gdzie trzymam wszystkie koraliki, żyłki, zapięcia) łańcuch do spodni. Stwierdziłam a gdyby zrobić z ciebie naszyjnik... Najpierw przymierzyłam, ale ozdoby, które przy nim były zdecydowanie nie pasowały mi. I tu z pomocą przyszedł tata z kombinerkami. Pewnie jak bym sama je wzięła do rąk to moje palce nie były by całe xD Odpięliśmy wszystkie ozdoby, ale łańcuch nadal był za krótki, wiec stwierdziłam, że zrobię przedłużkę z małych łańcuszków, które były przy ozdobach. Ścigałam jedno zapięcie, które zastąpiłam kółeczkiem i gotowe. Byłam przeszczęśliwa jak już był gotowy. To, co pozostało po pierwotnym łańcuchu, wykorzystam do innych pomysłów handmade. Polecam to świetna zabawa ;)


czwartek, 6 lutego 2014

Nowości ;)

Oj dawno nie dodawałam postu z jakimiś nowościami zakupowymi. Może, dlatego że teraz postanowiłam nie wydawać kasy na głupoty i rozsądnie rozplanowywać pieniędzmi. Ciuchy w większości albo dostaje od ciotek mojego chłopaka z Szwecji, albo jakieś wahacze w sh, w galeriach jak na razie nie znalazłam nic na siebie.  Postanowiłam, że zanim cos nowego kupie to musze najpierw zrobić porządek w szafie i wystawić na sprzedaż to, w czym już nie chodzę. (Zapraszam --> www.facebook.com/faashion.house ) Dobra a teraz o nowościach.

- kredka do oczu - AVON glimmerstick diamonds (AU290813A TWILIGHT SPARKLE) - cena : 3 zł. Kupiona przez internet na grupie facebookowej "Licytacje od 1zł". Nie nastawiałam się, że wygram licytacje, a tu się udało. Mam bardzo mało kredek do oczu i stwierdziłam, że taka cena za kredkę to bardzo dobrze, zaoszczędziłam dość dużo ;)

- kolczyki - dostałam je w gratisie z kredką. Są urocze, na pewno wykorzystam je do jakiejś stylizacji ;)

- lakier do paznokci - Golden Rose 169 – cena : 3 zł. Dziś jak byłam w osiedlowym sklepiku, szukałam fioletowego zakreślacza, rzucił mi się w oczy koszyk z napisem "3zł". Było tam parę lakierów... Stwierdzałam, czemu nie może będzie coś okej... Parę było wyschniętych, albo jakichś naruszonych, a wśród nich leżał właśnie ten, fioletowy, cały i zdrowy. Takiego koloru jeszcze nie miałam, a przymierzałam się do kupna jakiegoś nowego i akurat trafiła się taka okazja ;)


środa, 5 lutego 2014

Dzień chorowitka

Najbardziej nie lubię chorować, gdy jest wolne. Nie mogę nigdzie wyjść tylko siedzę w domu. To chyba najgorsza kara. Stwierdziłam, że pokarze wam jak wygląda taki mój chorowity dzień, spontaniczny pomysł na post :)


Dzień zaczęłam od ciepłej herbaty z cytryną, sokiem malinowym i miodem. Bardzo dobre domowe lekarstwo. Piję ją już od 3 dni i dzięki niej odzyskałam głos, gardło mniej boli, a katar jest o wiele mniejszy. Polecam wszystkim chorowitkom.


 Gdy siedzę w domu to strasznie dużo jem, co chwile mogłabym coś wcinać. Przeraża mnie to, bo w domu nigdy nie mogę się powstrzymać.... I tak samo dziś, chodziłam po kuchni szukałam, co by tu skubnąć aż w końcu zrobiłam sobie tosty xD


A Wy jak spędziliście dzień ? 

wtorek, 4 lutego 2014

Pozytywnie rozpoczęte ferie

Właśnie od poniedziałku województwa takie jak: kujawsko-pomorskie, lubuskie, małopolskie, świętokrzyskie i wielkopolskie rozpoczęły ferie. Upragnione dwa tygodnie luzu, odpoczynku i totalnego olania szkoły :) No może nie takiego totalnego, bo sama w pierwszym tygodniu robię zadania, a na drugi wyjeżdżam.
Jak już wiecie z fotorelacji byłam na imprezie "Ferie na Melanżu". Dzień po opublikowaniu fotorelacji dostałam zdjęcia z imprezy. Teraz zaczęłam się zastanawiać czy nie pomyślicie o mnie, taka imprezowiczka, same imprezy... 2014 to rok 18-nastek dla mojego rocznika, wiec imprez będzie dużo, a czasami jak w szkole jest ciężko to trzeba odreagować w klubie. Co do imprezy, bawiłam się świetnie razem z moim chłopakiem. Ludzi była masa, moi znajomi pod klubem byli 15 minut po tym jak przyjechałam z moją kuzynką a czekali na wejście od 30 minut w górę. Nie przypuszczałam, że klub pomieści taką liczbę osób. Był lekki ścisk, ale tragedii nie było. Najważniejsze jest to, aby się wybawić i naładować pozytywnym humorem akumulatory na całe ferie.


Żeby było jeszcze fajnie to się rozchorowałam. Nie mam, kiedy chorować tylko wtedy, gdy jest wolne.

poniedziałek, 3 lutego 2014

Uniwersytet potworny

Wczoraj pojechałam popołudniu do Maćka, w końcu w ferie możemy się spotykać, bo nie trzeba się uczyć na bieżąco. Korzystając z okazji nadrabiamy filmy, które chcemy oglądnąć, a żeby się nie kłócić, to wybieramy na zmianę - teraz była kolej Maćka xD Stanęło na "Uniwersytecie potwornym". Wcześniej myślałam, co ja będę bajkę oglądać, wole jakąś komedie czy romans... Ale po chwili namysłu stwierdziłam, czemu nie. Nie był to zły wybór, bo spodobała mi się ta bajka. Tak 17-latce spodobała się bajka animowana. No, ale mówmy szczerze czasami trzeba wrócić myślami do dzieciństwa ;)


Ulubieńcy kinowej publiczności, James P. Sullivan i Mike Wazowski, powracają na duży ekran w filmie "Uniwersytet potworny" - prequelu oscarowego hitu wytwórni Disney/Pixar "Potwory i Spółka". Film przenosi widzów w czasy, kiedy Sulley i Mike - studenci Uniwersytetu Potwornego - dopiero zgłębiali tajniki potwornego fachu. Zabawne perypetie bohaterów z okresu studiów, wypełnionego szalonymi imprezami w akademiku, pokazują jak pomimo wielu dzielących ich różnic zostalii najlepszymi przyjaciółmi. "Uniwersytet potworny" to pełen humoru film o narodzinach prawdziwej przyjaźni.





niedziela, 2 lutego 2014

Memories of January 2014

Nie zdawałam sobie sprawy, że zrobienie fotorelacji z całego miesiąca to coś tak trudnego. Chociaż to tylko jeden miesiąc, to musiałam się nieźle wysilić żeby przypomnieć sobie wszystko, co było w styczniu.  Ale z pomocą przyszło parę osób ;)


Studniówka
Niezapomniana impreza. Chociaż na początku trochę się jej bałam, ponieważ nikogo nie znałam z tej szkoły tylko Maćka. Ale moje obawy okazały się błędne, ponieważ klasa jest naprawdę świetna z wychowawcą na czele. Co do studniówki, to wszystko było świetnie zorganizowane, atmosfera była naprawdę niesamowita.
Nadal czekam na zdjęcia… Obym się doczekała…


Rocznica
Moja magiczna data – 25.01. Najpiękniejszy dzień świata. Co tu dużo mówić, chyba każdy to zrozumie jak to jest obchodzić rocznice ;)


Avenue
Jak już widzieliście na którymś z poprzednich postów byłam na karnawałowej imprezie mojego liceum. Po raz pierwszy znałam ponad połowę osób w klubie, trochę dziwne uczucie ^^ Ogólnie, chociaż klub był mały, a ludzi była masa i w pewnym momencie z każdej ściany kapało, to po 1.30 zrobiło się luźniej i było już gdzie i jak się bawić ;)


Akcja postcrossing
W styczniu rozpoczęłam już na serio akcje postcrossing. Napisała do mnie Magda z propozycją pisania listów, byłam pozytywnie zaskoczona (nawet dostałam już od niej odpowiedź).
Jeżeli ktoś chciałby też wymieniać ze mną listy piszcie : asia.mania3@spoko.pl


Fashion
31 stycznia byłam na imprezie w klubie Fashion Time. Była to impreza na rozpoczęcie ferii ;) Poszłam  tam z kuzynką, chłopakiem i masą znajomych. Nawet nie przypuszczałam, że spotkam osoby z podstawówki. Impreza się udała w 100 %.


Szkoła
No niestety większość czasu w styczniu spędziłam w szkole, to oczywiste. Liceum jak liceum trzeba się uczyć, ale czasami nawet w szkole trafiają się ciekawsze momenty, takie jak np., kiedy nauczyciel nie przychodzi na lekcje, albo znajdujemy na ławce rozmowę połowy szkoły xD

sobota, 1 lutego 2014

Studniówkowe paznokcie

Nadal czekam na zdjęcia z studniówki (podobno maja być po naszych feriach), postanowiłam dodać zdjęcia paznokci, jakie miałam, ponieważ ostatnimi czasy gubię zdjęcia w komputerze, a raczej nie będę już mieć znów takich paznokci żeby je znów sfotografować ;)

Dzień przed studniówka, poszłam do kosmetyczki żeby mi ładnie wypiłowała paznokcie (zależało mi na tym żeby były równe) i odsunęła wszystkie skórki. Nie zapłaciłam dużo i w dodatku efekt był cudowny. Bardzo mi się podobał i kształt i kolor paznokci. Zdecydowanie czasami można sobie na cos takiego pozwolić.