Scroll down :)

Wszystkie kategorie i obserwatorów znajdziesz na samym dole.
All categories, translator and followers you will find at the bottom.

poniedziałek, 31 marca 2014

Street wear

W piątym odcinku zadaniem było stworzyć coś wygodnego i praktycznego dla młodej dziewczyny w stylu „street wear”. Na początku musieli popytać przechodniów, w co chcieliby się ubierać.  Wydaje się łatwe, ale patrząc jak ludzie uciekali od Serafina, zwątpiłam w łatwość tego zadania.  Inspiracją do tworzenia były rolki. Czemu rolki? Odpowiedź: gość specjalny Robert Kupisz na ostatnim z swoich pokazów właśnie wyjechał na rolkach. Tym razem obowiązywała całkowita dowolność materiałów i kolorów.

Co myślę o tym zadaniu?
Ciekawe, ponieważ dało mi dużo do myślenia. Jestem tak jakby w trakcie szukania tego jedynego stylu, chcę porzucić grzeczną, dziewczęcą, dziecinną garderobę, ale też nie chce z siebie zrobić mega dojrzałej pani pracującej. Ten odcinek pomógł mi w rozwiązaniu mojego problemu.

Co to byłby za odcinek bez jakiegoś zadania dodatkowego, albo utrudnienia. Tym razem dostali 60 sekund na wybranie rzeczy z sterty „śmieci”, – czyli masy rzeczy znalezionych na ulicy. Musieli z tego zrobić torbę, plecak, neseser, kopertówkę, itp. Bez tego projekt nie był zaliczony. Tu obronną ręką wyszła Liliana, która na szybko i w tajemnicy spięła swoją torebkę szpilkami.


Moje podium.

Projekt Natalii
Kolorystyka, krój, wykonanie – trzy razy tak! Jej strój nie był w grupie zagrożonych, i niestety nie usłyszałam, co jurorzy mają do powiedzenia na temat jej stroju, to wydał mi się najlepszy do tego tematu. Zwłaszcza ta torba, taka jakiej potrzebuję do szkoły, wielka i poręczna, wielki plus za nią ;)


Projekt Serafina
Chociaż nie poszło mu na sądzie ulicznej i przez 2h nic nie mógł wymyślić, w dodatku jego modelka cały czas się spóźniała, to u mnie ma drugie miejsce i dodatkowo wygrał odcinek. Choć bardzo nie lubię nosić dresu na co dzień, przynajmniej na razie się do tego nie przekonałam, to to mi się strasznie spodobało.  Największy plus ma u mnie za kolor, chociaż to u jurorów była sprawa sporna.


Projekt Doroty
Pierwsze co bym zrobiła to ściągła ćwieki, oprócz tych na kieszeniach. Zdecydowanie było ich tu za dużo. Futerko i kardigan podbiły moje serce. Całość nie pasowała mi na lato a raczej na wczesną wiosnę, czyli tak jak jest teraz. Ogólnie z małymi poprawkami, chętnie bym przyjęła to do swojej szafy.


Podczas oglądania odcinka, firma, która dostarcza nam internet odłączyła mi go aż 4 razy! Myślałam, że wybuchnę, ponieważ nie mogłam w spokoju oglądnąć. Ale na szczęście udało mi się dokończyć, z przerwami, ale się udało i napisać post ;) 

niedziela, 30 marca 2014

Bez komputera

Wczoraj nie miałam jak napisać notki, ponieważ po pierwsze tata miał jakiś montaż i musiał mi zabrać laptopa, a po drugie sprzątałam dom, bo moja mama miała urodziny. Teraz niestety muszę usiąść do nauki, ale już wieczorem czeka na mnie "Project Runway".
Ostatnimi czasy, choć pogoda za oknem jest cudowna, to mój humor się psuje. Nawet nie mam jak iść na zakupy, bo zbieram na prawo jazdy, a w dodatku to, co jest w galeriach totalnie nie przypada mi do gustu. Może wybiorę się do sh z koleżanką.  Najchętniej uciekłabym od szkoły w jakieś ciepłe kraje, nad ocean, do kelnera, który będzie podawał mi to, co chcę. Zdecydowanie potrzebny mi jest długi odpoczynek.


Przez mój humor, brakuje mi pomysłów na posty :< 
Piszcie w komentarzach, o czym chcielibyście poczytać ;)

czwartek, 27 marca 2014

Black leather leggings

Wczoraj mieliśmy tylko cztery pierwsze lekcje a potem na 12 pojechaliśmy do kina z okazji święta szkoły. Usadzić na sali cała szkołę, to był wyczyn, zwłaszcza, że klasy siadały tam gdzie chciały. Film, jaki oglądaliśmy to ‘Jack Strong’, ale nie teraz tu o nim.

Ubrałam się wygodnie i luźno, pogoda dopisała więc mogłam się zdecydować na mój cieniutki płaszczyk i ukochane conversy. Do tego sweter, który ma już chyba z 7 jak nie 8 lat i koszula z obciętymi rękawami z Levis’a. No i zapomniałabym pierwsza stylizacja na blogu z moimi nowymi legginsami!

Zdjęcia są robione telefonem, ponieważ nie miałam przy sobie aparatu, a że Maciek kończył lekcje wtedy, kiedy ja kino postanowiliśmy udać się na spacer do parku.






| płaszcz – sh | sweter – sklep w Wiedniu | kamizelka – Levi’s |
| legginsy – prezent | trampki – converse |
| zegarek – Geneva | bransoletki – Lokaah |

*na zdjęciu widać moja cudowna szynę - mój palec jeszcze przez 5 tygodni będzie w szynie, ponieważ był złamany

środa, 26 marca 2014

New in!

Kolejny post z nowościami, trochę się ich uzbierało, bo za pisanie tego postu zbierałam się miesiącami. Ale chyba lepszy jest jeden większy post niż masa małych ;)

Bransoletka
Dostałam ją od Maćka na dzień kobiet. Wypatrzyłam ja sobie już dawno dawno i zastanawiałam się, kiedy ja kupię. Jednak Maciek był szybszy i mnie wyprzedził. Nigdzie się teraz bez niej nie ruszam ;)

 Etui
Prezent także od Maćka, ale tym razem na Walentynki. Tak potrafiłam od walentynek zbierać rzeczy do tego postu ^^. Etui sprawdza się znakomicie, tyle wiem, że było z allegro. Jest całe gumowe wiec nie ryzuje telefonu. I ta urocza sówka ;)

Naszyjnik
Mogliście go już nie raz zobaczyć w moich strojach, które pojawiły się na blogu. Jestem nim strasznie zauroczona. Kołnierzyk i do tego złoty, – czyli to, co było mi potrzebne. A najlepsze jest to, że zapłaciłam za niego jedyne 5.99 Ponieważ trafiłam na przecenę.

Pędzel
Kupiony, ponieważ mój stary pędzel postanowił wyłysieć. Od razu, gdy go chwyciłam, poczułam, jaki jest milutki. Jest bardzo wygodny. Kupiony w drogerii natura za około 12 zł.

Puder-mus essence
Namówiła mnie do niego koleżanka, a że akurat mój stary puder się kończył stwierdziłam, że czemu by się nie skusić teraz na to. Jest bardzo wydajny i nie potrzeba go wiele.  Idealnie rozprowadza się na skórze, ale tu nie poradziłabym sobie bez pędzla- ze względów praktycznych jak i higienicznych. Cena około 16 zł w drogerii natura.

Aparat
Jest to prze urocza skarbonka, która także dostałam na dzień kobiet od Maćka. Oczywiście ja nie używam tego, jako skarbonkę, a jako ozdobę na półkę. Obok geograficznych książek i globusa wygląda uroczo. Znaleziona w empiku.

Spodnie
Gdy je dostałam nie mogłam uwierzyć w to, że mój dziadek je wypatrzył. Znalazł dla mnie rzecz z mojej listy must have. Może nie były na samej górze, ale planowałam je kupić. Są bardzo wygodne i już nie raz w nich byłam.

Wazelina
Zdecydowanie najlepszy zakup kosmetyczny ever! Wazelina w tym przypadku czekoladowa firmy FLOS_LEK. Zdecydowanie polecam. Usta są nawilżone, miękkie i nie pękają.

  Przepraszam, za  jakość paru zdjęć, ale mój aparat ostatnio uwielbia się ze mną droczyć i gubić ostrość.

wtorek, 25 marca 2014

DIY films

Dawno nie było pomysłów internetowych na DIY. A dlaczego, to ja już sama nie wiem. Chyba za bardzo wpędziłam się w opisywanie mojej codzienności i zapomniałam o tych postach. Ale dziś tak inaczej, bo zamiast zdjęć znalazłam pięć filmików z świetnymi pomysłami. Czy coś z tego sama wykorzystam, może kiedyś tak. Ale przecież nie wszyscy mamy takie same pokoje czy gusta. 
Filmiki są głównie po angielsku, ale teraz coraz mniej osób nie rozumie angielskiego. Ale nawet ja mam czasami problemy - przyznaję. Starałam się wybrać takie gdzie jak nie wiecie, o czym ktoś mówi, to zobaczycie i wiadomo, jak co robić. 






W komentarzach piszcie co myślicie o takich pomysłach handmade ;)

poniedziałek, 24 marca 2014

Projekt marki Simple

Czwarty odcinek przyniósł wiele niespodzianek. Projektanci stanęli przed zadaniem stworzenia projektu do kolekcji wiosna-lato 2014 marki Simple. Stworzyć projekt, który trafi do sprzedaży, nie powiem takie zadanie by mnie przerosło. Ale po tym, co widziałam z lekkimi problemami, ale wszyscy poradzili sobie znakomicie.

Tym razem dostali normalne materiały i dodatki, ale był mały haczyk, mogli wziąć tylko po 4m materiału. A wszyscy wybierali z pracowni projektów Simple.

Gościem specjalnym była główna projektantka marki Simple - Weronika Pietras. Gdy ja przedstawiali w pamięci utknęły mi słowa „ukończyła ASP”, to dało mi wiele do myślenia, ponieważ nadal szukam, co chcę robić w przyszłości.

Co do projektów. Mieli stworzyć strój dla kobiety nowoczesnej.  Wszyscy mieli znakomite projekty, wiele rzeczy naprawdę przypadło do mojego gustu i stylu. Szczerze miałabym problem na miejscu Weroniki z wyborem zwycięzcy.


Moja trójka:

Projekt Macieja
Zwycięski projekt. Zastanawiam się czy nie polować na tą bluzkę, ponieważ strasznie, ale to strasznie mi się podoba. Spódnica też niczego sobie i choć jurorzy powiedzieli, że razem to nie wygląda najlepiej, to ja bym to tak zestawiła.  Ogólnie idealnie wpasował się w markę Simple.


Projekt Doroty
Sama nie umiem opisać dokładnie, co mi się w nim podoba. Urzekł mnie w całości. Nie umiałam bym tego rozdzielić. Chociaż jedna jedyna rzecz bym w nim zmieniła, nie tak duży dekolt, albo po prostu ubrałabym coś pod spód.  Spódniczka i płaszcz, świetne połączenie.


Projekt Serafina
Chociaż kolor spodni do mnie nie przemawia, to gdyby był czarny kupiłabym cały zestaw. Bluzka jak w projekcie Macieja była główną atrakcją projektu.  Na pokazie przeszkadzała mi fryzura modelki, może i pasowała, ale ja bym się na to nie zdecydowała.


To do następnego odcinka.

niedziela, 23 marca 2014

Spring

Przez ostatni tydzień totalnie nie miałam czasu. Musicie mi wybaczyć, ale miałam masę nauki. Dodatkowo wszyscy marudzą na temat matur, studiów, że aż odechciewa się żyć. Ale przecież jeszcze rok, no oczywiście, że teraz jest najlepszy czas żeby zacząć się uczyć przedmiotu, który nie jest w moim rozszerzeniu, no, ale przecież każdy musi mieć też chwilę namysłu.
Pogoda wyjątkowo nas rozpieszcza, dziewczyny wyciągają spódnice, sukienki, a chłopcy krótkie spodenki. Ale nie możemy zapomnieć o tym, że jest jeszcze marzec.




A teraz zabieram się za odpisywanie na Wasze komentarze :)

wtorek, 18 marca 2014

Art lovers

Niedawno na blogu pokazywałam Wam rysunki Kamili. No i znowu postanowiłam zrobić taki artystyczny post. Kamila stworzyła bardzo fajną stronkę inspirującą do malowania, rysowania. Chociaż ja nie umiem rysować, to i tak uwielbiam mieć masę rysunków w pokoju.
Co tam zobaczycie?
Masę rysunków, zdjęć oczywiście wszystko związane z sztuką.
Możecie także wysyłać do nas w widomości prywatnej (na facebooku) swoje dzieła. A jeżeli nie macie facebooka a chciałbyś/chciałabyś, aby twoje dzieło znalazło się tam napisz do mnie: asia.mania3@spoko.pl

facebook.com/artxlovers



poniedziałek, 17 marca 2014

Kolekcja na rok 2054 wiosna-lato !

W trzecim odcinku projektanci mieli za zadanie stworzyć kolekcje na rok 2054. Tym razem nie każdy odpowiadał za siebie, przynajmniej nie indywidualnie, a pracowali w grupach. Nawet zapisałam sobie, kto należał, do jakiej grupy.
Grupa Mility: Natalia, Monika, Dorota, Ola
Grupa Jakuba: Serafin, Maciek, Arleta, Piotrek, Liliana
Jako że Liliana w ostatnim odcinku wygrała, tak teraz dostała szanse wyboru, do której grupy chce trafić. Na początku sama nie wiedziałam, co wybierze, ale po krótkim namyśle obstawiałam grupę Jakuba. Jak sama powiedziała, pasują do siebie pod względem wizualnym projektów.
Długo zastanawiałam się jak Piotr odnajdzie się w pracy grupowej. Nie chce tu go potępiać, ani nic, bo nie o to mi chodzi w moim opisywaniu programu. Ale chyba każdy przyzna, że jego projekty to „przerost formy nad treścią”.  Ale moim zdaniem znalazł się w odpowiedniej grupie, ponieważ pomogli mu zrobić coś w jego stylu, ale tak by wszystko pasowało do reszty grupy.

Co musieli zrobić?
Jak już pisałam. Kolekcja na sezon wiosna-lato rok 2054. Ciekawie, sama się zdziwiłam.  A do tego ich „materiałem” były parasole.  Myśląc o tym, co będzie za 40 lat, to materiał na sukienki był trafnym wyborem, ale nie banalnym.
Zapomniałabym, że gościem specjalnym była kostiumograf - Dorota Roqueplo.

Co do mojego wyboru.
Zdecydowanie bardziej przemówiła do mnie grupa Jakuba. Kolory, projekty i wykonanie, bardziej wkomponowało mi się w przyszłość. Tu zgadzam się z jurorami – minimalizm = przyszłość.
Grupa Mility nie była też najgorsza, pomysł mieli dobry, ale dla mnie jeden strój zmieniający się w cos innego to nie to. Jednak cenie sobie to żeby np. po ciężkim dniu w pracy przebrać się w coś świeżego, a nie chodzić w jednej rzeczy cały dzień.


To teraz czas na moją trójkę!

Kreacja Serafina
Gdy modelka wyszła na wybieg nie byłam do tego stroju do końca przekonana. Ale gdy zobaczyłam tył od razu się w niej zakochałam. I mogę śmiało powiedzieć, że z chęcią chciałabym taki płaszcz w swojej szafie. Zdecydowanie te zielone wstawki idealnie się tu wpasowały, i aż trudno uwierzyć, że jest to zrobione z parasola.

Kreacja Liliany
Cudna biała prosta sukienka i wstawka zielona, czyli to, co łączy cała kolekcję. Przez ten program zakochałam się w sukienkach minimalistycznych, takich jak ta. Do tego ta fryzura i makijaż – cudo.


Kreacja Piotra
Nigdy nie przypuszczałam, że coś z jego projektów mi się spodoba. A jednak musze się ugryźć w język, bo jego sukienka także pasuje do mojego stylu i z chęcią bym ją kupiła. Także widzę w tym projekcie Piotra, ponieważ ten „plaster miodu” na dekolcie bardzo ładnie się wkomponował. Strój idealnie wkomponował się w całą kolekcję.

To do następnego odcinka.

niedziela, 16 marca 2014

W nowym towarzystwie

Kolejna impreza, zaczyna się to robić śmieszne, bo pisze tylko o kolejnych imprezach xD No, ale cóż, raz się żyje.
W sobotę razem z Maćkiem poszłam na 18-ste urodziny Weroniki. Poznałam ją już dosyć dawno przez Maćka. Urodziny były świetne. Poznałam masę sympatycznych osób. Wszyscy znaleźli wspólny temat. Najlepszym punktem imprezy była uwaga: GRA PLANSZOWA. Masa zadań między innymi takie jak śpiewanie przez okno sto lat, albo dawanie klapsów solenizantce. Żałowałam, że musiałam zbierać się tak wcześnie, bo najchętniej zostałabym do białego rana. 



Po naszych uśmiechach widać, że wszyscy się świetnie bawili :D

czwartek, 13 marca 2014

Czarna skóra

Niedawno w mojej szafie pojawiła się nowa spódniczka. Długo wyczekiwana. Odkupiłam ją od koleżanki o wiele taniej niż jakbym kupowała w galerii. Jestem z niej bardzo zadowolona. Tylko jak zwykle wszystko jest na mnie ciut za szerokie i musze albo wszyć do niej gumkę albo coś wykombinuję. Przez to ze jest za luźna, nie chcę się trzymać tak wysoko jak ja chcę i wygląda jakby była za długa. Nie ma, co ja zawsze coś wymyślę. 
Ubrałam ja pierwszy raz na 18-stkę mojej kuzynki, pewnie już widzieliście na zdjęciach. Do tego biała koszulka, czarne szpilki i złoty naszyjnik, ponieważ z tyłu spódnicy jest złoty zamek ^^ 


wtorek, 11 marca 2014

Zabiegany dzień

Dziś w szkole do 18. Jednak tak późna godzina męczy, chociaż miałam na tą 12, to i tak pojechałam na 10 na dodatkowy angielski.
Nauczyciele się rozkręcają i sypią sprawdzianami jak z rękawa. Sama nie wiem jak to wszystko pogodzę. Dlatego zostawiam Was z widokiem z okna mojej szkoły i lecę do nauki ;<


Uwielbiam siedzieć pod oknem i od czasu do czasu popatrzeć na Kraków. Idealny sposób na oderwanie się z lekcji chodź na chwilę, zwłaszcza teraz, gdy świeci słońce nie da się wysiedzieć na lekcji.

poniedziałek, 10 marca 2014

Bielizna

W drugim odcinku „Projektu Runway” projektanci mieli za zadanie uszyć seksowną bieliznę. Tym razem nie musieli biegać po sklepie budowlanym, a dostali 5 minut na wybranie dwóch kostiumów w magazynie strojów do programu „Taniec z Gwiazdami”. Gościem specjalnym i członkiem jury była stylistka Dorota Williams, która dbała o wizerunek sceniczny gwiazd tanecznego show.

Wyczekiwałam na ten odcinek długo, ponieważ strasznie mnie interesowało, z czego powstanie bielizna i jak będzie wyglądać. Dziś już tak się niecierpliwiłam, że aż oglądnęłam wszystkie zwiastuny i urywki z programu. Przez to wszystko polski poszedł całkowicie w odstawkę.

Zauważyłam, że po raz kolejny na moim podium znalazło się dwóch projektantów z poprzedniego odcinka. Nie są moimi faworytami, ponieważ długo zastanawiałam się nad wyborem.  Większość projektów strasznie mi się podobała no, ale trójkę trzeba wybrać. Sama się z siebie śmiałam, że znowu wybrałam tych samych xD

Zaskoczeniem było to, że projektanci nie pracowali z modelkami wybranymi w pierwszym odcinku, a od początku je wybierali. No i żal mi tych, które niestety z odcinka na odcinek odpadają.

Bielizna jak bielizna, trudno mi było ją ocenić. Sama nie odważyłabym się tak przejść po wybiegu, wiec podziwiam te modelki. Wszystkie trzy projekty, które wybrałam są czarne, zdecydowanie ten kolor przemawia do mnie. Wyraża ten seksapil. Co tu dużo mówić, przedstawiam Wam, kto według mnie był najlepszy.

Zapomniałabym napisać, że w tym odcinku projektanci dostali zadanie dodatkowe. Okrycie wierzchnie wykonane z męskiej marynarki.


Projekt Liliany
Zauroczył mnie cały projekt, nie był to stanik i majtki, a jak to sama projektantka powiedziała (o ile czegoś nie przekręciłam) trójwymiarowe body. Zdecydowanie urzekło mnie to. Czy ubrałabym to pod np. sukienkę. Nie wiem, ale myśląc o tym, jako o stroju kąpielowym, albo jakimś scenicznym strojem, to zdecydowanie jestem na tak.  Zapomniałabym, ten dodatek na oczy był strzałem w dziesiątkę.


Projekt Jakuba
Jego projekt interesował mnie już po tym jak oglądnęłam któryś z urywek programu. Znowu najbardziej urzekły mnie ozdoby. Nie wiem, czemu, ale w jego projektach detale grają główne skrzypce.  Okrycie z marynarki też idealnie dopasowane było do całości.  Czy bym ubrała, bez problemu, ale musiałabym wtedy zrezygnować z tego „trenu”.


Projekt Doroty
Po wejściu modelki na wybieg byłam bardzo ciekawa całości. Bieliznę zaprezentowała cudnie, wiec tu wielki plus dla samej modelki. Co do bielizny, nie wiedziałam do dokładnie Dorota wybrała, choć nie przekonuje mnie masa świecących się cekinów, koralików itp., tak w tym przypadku, cały komplet był idealny. Czy ubrałabym? No jasne!


To do następnego odcinka.

niedziela, 9 marca 2014

W domu

Wczoraj nie miałam jak napisać, ponieważ mój laptop był schowany, złożony i nie miałam siły go rozpakować, a dodatkowo jeszcze przyjechał Maciek, a potem pojechaliśmy do mojej kuzynki.
Co do fotorelacji o Warszawie, jest masa zdjęć i oczywiście wszystkie chciałabym Wam pokazać. Ale oczywiście najpierw muszę wziąć je od koleżanek, ponieważ robiłam zdjęcia nie tylko swoim aparatem. Jak będzie wyglądać fotorelacja to nie wiem, nie chce opisywać masy rzeczy, ponieważ sama nie pamiętam wszystkiego co mówił przewodnik. Może jakiś mały filmik.... Sama nie wiem, na pewno postaram się to zrobić tak żeby Wam się spodobało ;)


środa, 5 marca 2014

Warszawa

Pewnie już siedzę w autokarze, ponieważ o 5.45 wyjechałam na trzydniową wycieczkę do Warszawy. Niestety nie będę mieć tam laptopa, tylko telefon. Postanowiłam że zrobię wielką fotorelację z tej podróży.
Dziękuję za wszystkie komentarze, na wszystkie odpowiem po powrocie <3


Zdjęcie z telefonu, ponieważ przez piakowanie nie miałam czasu włączyć laptopa.

poniedziałek, 3 marca 2014

Sukienki wieczorowe

Wczoraj zaczęłam oglądać nowy program na TVN. Na pewno musieliście o nim słyszeć. Jak wiecie moim hobby jest moda. Nie okazuje tego na blogu, ale w życiu codziennym zajmuje 60% mojego wolnego czasu. Moglibyście się doczepić, no bo może moje stroje nie pasują do obecnych trendów, ale swój styl nie opieram na tym co jest na czasie, a na tym co mi się podoba. Dobra ale wróćmy do tematu. Po oglądnięciu jednego odcinka jestem zauroczona programem, i kolejnym skrytym marzeniem jest wziąć w nim udział. Oj i tak się nie spełni, ale czy nie można marzyć. Postanowiłam wkręcić do bloga nutkę tego programu. Już wybrałam trzy projekty które na prawdę zaszokowały mnie, oczywiście pozytywnie. Wykonanie ich może wydawało się niektórym łatwe, ale dla mnie było by to cięższe od klasówki z fizyki - a wszyscy wiedzą jakie one potrafią być trudne. Mam nadzieję że mój nowy pomysł na posty okaże się być udanym i ja będę sumiennie i dokładnie wszystko opisywać.
Dlaczego wybieram trzy które mi się podobają?
Bardzo nie lubię kogoś krytykować, zwłaszcza pod aspektem stylu. Nie lubię jak ktoś się mnie czepia, dlatego staram się sama tego nie robić. A jak już mam kogoś krytykować to robię to tak aby to było delikatnie, albo żeby nie wyczuł tego ze mi się jego dzieło nie podoba.  Trzy – dlatego że wyznaczam moje osoby na podium. Oczywiście to nie oznacza że tylko te trzy projekty mi się podobały, bo może być tak że wszystko mi się podobało, ale przyznajmy się każdy zawsze wybiera to najlepsze.

No to co do dzieła :)



Kreacja Doroty
Jej sukienka zaczęła mnie interesować już po tym jak weszli do sklepu budowlanego. Zastanawiałam się co wybierze i jaki efekt uzyska. Ostatecznie powaliła mnie na kolana. Sama chciałabym mieć w swojej szafie taki projekt, może nie koniecznie z takiego materiału. Z tego co pamiętam użyła do tego dywaników, (niestety mądra Asia zapomniała zapisać z czego były sukienki :<) do tego błyszczące łańcuszki. Jak dla mnie idealne połączenie wszystkiego.



Kreacja Natalii
Prostota, to było pierwsze słowo po tym jak ujrzałam ta sukienkę. Nie dziwię się że Natalia wygrała pierwszy odcinek. Jej sukienka nie dała po sobie poznać że jest z ceraty i zasłonki do prysznica. Faktura sukienki, kolor i te prześwitujące elementy - cud, miód i orzeszki. Nie spodziewałam się że coś takiego zobaczę i to w pierwszym odcinku... Oby w sklepach pojawiła się podobna sukienka!



Kreacja Jakuba
Sukienka dl odmiany ciemna. Na początku nie myślałam że to mi się spodoba, ale po tym jak przed wyjściem nałożył długi ozdobny łańcuch, jak to mówią szczena opadła mi do samej podłogi. Wtedy sukienka miała dla mnie "to coś".  Chociaż bardzo nie lubię przy szyi mieć golfu, to ta sukienka sprawiła, że jednak golf może być czymś ładnym.



Mój post nie ma na celu faworyzować jakiegoś projektanta. W następnych postach może się pojawić zupełnie inna trójka. Jak dla mnie w pierwszym odcinku podium zajęli Dorota, Natalia i Jakub.
To do następnego odcinka.

*Przepraszam za wielkość zdjęcia, ale w momencie powiększenia go do "bardzo duży" był to jeden wielki piksel, a internet nie zaoferowal mi zdjęć o większej rozdzielczości ;(

niedziela, 2 marca 2014

The best cousin!

Z soboty na niedziele byłam na osiemnastkowej imprezie. Moja ukochana kuzynka, którą już nie raz widzieliście na blogu, skończyła 18! Jejku, ale ją postarzam.... No, ale i tak mocno ja kocham <3
Impreza była świetna, odbyła się w małym klubie. Nie było masy osób tylko najbliższe grono. I to jest cudowne - nie masa znajomych, z którymi mówię sobie tylko suche "cześć", a najbliżsi znajomi i przyjaciele. Atmosfera była cudowna, każdy z każdym gadał, śmiał się i rozmawiał. Nawet właścicielka była zachwycona, że jest młodzież, która bez robienia bydła umie się tak świetnie bawić. Jak i dla mojej kuzynki jak i dla mnie była to ważna impreza - jakby ktoś nie wiedział traktuję Anetę jak moją rodzoną siostrę. Chciałam, aby wszystko się udało i starałam się jej jakoś pomóc w tym wszystkim ;)
A teraz zostawiam Was z kilkoma zdjęciami ;)




 
No i nie obyło się bez lania pasem, jak tradycja to tradycja.. Już się boje zemsty w listopadzie. 

sobota, 1 marca 2014

Memories of February 2014

No to kolejny miesiąc do opisania. Zdecydowanie tu się pojawi większość rzeczy, o których zapomniałam napisać. Albo po prostu nie miałam, kiedy i tak mijało i postanowiłam nie pisać osobnego postu o nich. Nie przeciągając… zaczynamy :D


Urodziny
W pierwszym tygodniu ferii byłam na urodzinach koleżanki, którą poznałam przez Maćka. Bardzo szybko z nią złapałam kontakt i świetnie mi się z nią gada. Zaprosiła naszą paczkę znajomych na sushi. Był to mój pierwszy raz. Na początku większość z nas uczyło się trzymać pałeczki. Może nie trzymałam tak jak, powinnam ale udało mi się nimi coś zjeść.  xD Co do smaku sushi, (bo słyszałam że większość nie lubi) byłam pozytywnie nastawiona do niego, niektóre mi nie podeszły, ale większość zdecydowanie mogłabym jeść. Jednak nie potrafiłabym jeść sushi co tydzień, raz w miesiącu to takie minimum.  Urodziny były bardzo udane, po sushi poszliśmy jeszcze na spacer. Uwielbiam spotykać się z tymi ludźmi.


Ferie
Większość dni z mojego wyjazdu Wam pokazałam, ale o paru jak zwykle Asia zapomniała. Tak wiec trzeba to obowiązkowo nadrobić.  Zaraz, zaraz na czym ja skończyłam… A wiem – CZWARTEK! Było bardzo dobrze, byliśmy na małym spacerze i na 18 mieliśmy iść na stok. Ale niestety moja zabawa z kuzynem skończyła się zmiażdżonym palcem i zamiast na stok pojechaliśmy do Nowego Targu do szpitala na prześwietlenie. Przesiedziałam tam 2h. Niestety na narty do końca wyjazdu nie stanęłam, ponieważ lewą ręką nie miałabym jak trzymać kijka. W walentynki, Maciek mnie zaskoczył, poleciał jak wariat do sklepu (a to dość duży kawałek) po lizaki. Zaskoczył mnie i to bardzo, taki mały gest a cieszy. Potem pojechaliśmy na narty.. tata z Maćkiem jeździli, a ja z mamą siedziałyśmy w knajpie. Akurat tak się trafiło że stok obchodził 5-te urodziny i wcale się nie nudziłyśmy. Było wiele konkursów i zabaw. Chwile się tam pobawiliśmy i pojechaliśmy do domu. W ostatnim dniu przyjechali do nas ciocia, wujek i mój kochany kuzyn Przemuś. Wybawiliśmy się a sankach, a potem poszliśmy na mały spacer. No i wróciliśmy do Krakowa. Wyjazd mi strasznie szybko zleciał. Nawet prze moja kontuzję świetnie się bawiłam.


18 Asi :)
Jak już wspominałam byłam na 18 mojej koleżanki, którą znam od dzieciństwa. Zabawa była świetna. Wszystko możecie przeczytać w fotorelacji, którą napisałam, no, bo, po co powtarzać cos dwa razy :D