Scroll down :)

Wszystkie kategorie i obserwatorów znajdziesz na samym dole.
All categories, translator and followers you will find at the bottom.

wtorek, 29 kwietnia 2014

Enneagram

Pewien anonim pokazał mi bardzo ciekawą stronkę. Rozwiazujesz tam test psychologiczny i dowadujesz się bardzo ciekawych rzeczy o sobie ;)

"Enneagram jest nauką próbującą scharakteryzować ludzkie rodzaje osobowości oraz związki pomiędzy nimi. Enneagram dzieli ludzkie charaktery na 9 podstawowych typów. Każdy z tych typów posiada swoje własne motywy działania, własne obawy oraz własne sposoby rozwiązywania problemów. Każda osoba posiada tylko jeden typ charakteru, który się rozwija w okresie dzieciństwa i przyjmuje się, że jest on nie zmienny podczas naszego całego życia."




Zachęcam do rozwiazania, piszcie w komantarzach co wam wyszło ;)
A tu mój wynik:

"Czwórka ze skrzydłem pieć: 4w5 - "Włóczęga"

Skrzydło 5, daje czwórce introwertyczne zachowanie, odsuwanie się od innych, złożoną osobowość. Ta czwórka może być intelektualistką ale posiada wyjątkową głębię uczuć. Jest otwarta na duchowe i estetycznie doznania. Znajduje wiele znaczeń dla prawie wszystkich zdarzeń. Może posiadać silną potrzebę i umiejętność aby realizować się artystycznie. Samotnik, wygląda tajemniczo i jest trudna do "rozszyfrowania". Do świata zewnętrznego podchodzi z rezerwą, ale wewnętrznie bardzo go przeżywa. Gdy się w końcu otwiera, to bardzo gwałtownie i całkowicie, bez żadnych oporów.
W stresie, 4w5 bardzo łatwo popada w alienację i depresję. Wiele czwórek z tym skrzydłem ma odczucie zupełnej inności, jakby pochodziły z innej planety. Narzeka na swój obecny los, wspomina i przeżywa wiele razy zdarzenia z przeszłości. Dość często ma posębne oblicze, odsuwa się od innych z uczuciem zawiedzenia lub poczuciem wstydu. Żyje we własnym świecie bólu i straty. Może mieć bardzo chorą duszę, wyobrażać sobie i interesować się własną śmiercią.

Słynne czwórki ze skrzydłem pięć: Vincent van Gogh, Kurt Cobain, Edgar Allan Poe, Johnny Depp, Bob Dylan, Ingmar Bergman."

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Dorota Wellman i Marcin Prokop

Odcinek dziewiąty był dla mnie dość śmieszny. A powodem tego było to, że wystąpili w nim moi ulubieni prowadzący z programu „Dzień Dobry TVN” - Dorota Wellman i Marcin Prokop. Projektanci musieli uszyć dla nich strój do programu.  Pracowali w parach, dlatego że Jakub wygrał ostatni program to wybrał, z kim chce pracować i stworzył pozostałe dwie pary:

Jakub – Liliana
Milita – Maciek
Piotr – Natalia


Tym razem były trzy komplety, dlatego postanowiłam opisać każdy komplet. Oczywiście kolejność będzie od najlepszego do najgorszego.

Projekty Liliany i Kuby
Prosto i na temat : pomysł na zrobienie dla Doroty sukienki był genialny. Jednak porównanie Natalii, że ta sukienka wygląda jak pingwin było bardzo trafne. Ale sukienka na niej nadal mi się bardzo podoba. Strój Marcina też niczego sobie, chociaż jak dla mnie trochę nieprzemyślany. Marynarka jest za krótka i jto bym w sumie zmieniła, no i dla wygody Marcina szerokość spodni.




Projekt Natalii i Piotra
Zacznę od stroju Marcina, ponieważ jak dla mnie był idealny. Strasznie mi się spodobał. Wyglądał w tym idealnie. Co do Doroty ta szmatka/chusta czy cokolwiek to było, bo nawet nie wiem jak to nazwać, była beznadziejnym pomysłem. Gdyby poprawić strój Doroty to może oni byliby najlepsi.


Projekt Mility i Maćka
Malowanie ścian, to pierwsze, co mi się rzuca na usta.  W tych strojach widzę ich podczas programu budowlanego, gdy razem próbują pomalować ściany, ale jednak chlapią w siebie farbą. Nic innego tu nie mam do powiedzenia.


To do następnego odcinka ;)

czwartek, 24 kwietnia 2014

Time for tea

Oj, oj, oj. Powinnam dostać porządną naganę za to jak ja zaniedbałam blog. Koniec roku nadchodzi wielkimi krokami, podobno jeszcze 40 dni nauki!! Teraz tylko ustabilizować oceny i mogę się brać za blog.
A teraz zostawiam Was i lecę pić moja herbatkę z pokrzywy i pouczyć się na historię i łacinę :<


Planuję iść na parę sesji, aby w końcu na blogu zagościły z powrotem moje outfity ;)


poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Pasować do makijażu Maybelline

Odcinek ósmy był bardzo ciekawy. Projektanci stanęli przed zadaniem zaprojektowania kreacji pasującej do makijażu Maybelline, którego hasłem jest „Be What You May Be”. Każdy projektant miał inne zadanie, zależało to od napisu na koszulce wybranej modelki.

Liliana – You may be a BOSS - szef
Jakub – You may be a REBEL - buntowniczka
Maciek – You may be an ARTIST - artystka
Milita – Be what you MAY BE – postać specjalna - joker
Serafin – You may be a STAR - gwiazda
Natalia - You may be a STAR - gwiazda
Piotr - You may be a REBEL - buntowniczka

Po stworzeniu kreacji dla modelki, dostali 2h na stworzenie pasującej kreacji dla siebie. Wszystko byłoby fajne gdyby dostali dodatkowe materiały a nie resztki po projekcie dla modelki. Następnie udali się parami na imprezę gdzie mieli przekonać gwiazdy show biznesu do swojego projektu. Dwójka z zaproszonych gości (niestety wszystkich nie zapisałam) znalazła się w jury i byli to: Anna Jurgaś i Michał Piróg. Co tu dużo mówić, zadanie było ciekawe jak i cały odcinek :)

* Plotki, ploteczki! Przy wyborze modelek byłam załamana faktem, że odpadła Magda. Jakub też się załamał :<


Moje podium

Projekt Jakuba
Idealnie wymyślił strój buntowniczki. Chociaż mentor twierdził, że to w ogóle nie będzie udany projekt, to ku jego zdziwieniu Jakub wygrał program. W całym projekcie nie zmieniłabym nic. Spodobał mi się całokształt, uważam, że każda buntowniczka idealnie by się w tym czuła.


Projekt Natalii
Chociaż jej płaszcz nie przemawia do mnie to sukienka wyszła jej idealnie. Znowu golf, który zawrócił mi w głowie. Materiał i jego kolor, faktura idealnie zgrał się z złotym materiałem. Wszystko wyszło kapitalnie.


Projekt Liliany
Chociaż jej sukienka nie przemawia do mnie to nie był to najgorszy projekt. Jak na kobietę szefa nie pokusiłabym się na tak odkryte plecy. Rozbawiło mnie to jak przy ocenie potraktował Lilii Piróg. Powiedział najprawdziwszą prawdę. Faktycznie Lilii zawsze znajdzie sobie wymówkę i miał racje mówiąc o niej „ściemniara”.


To do następnego odcinka!

piątek, 18 kwietnia 2014

Personal Trainer

Byłam miło zaskoczona ostatnim anonimowym komentarzem – „hej. trafiłam na twojego bloga przez przypadek, ale bardzo mi się podoba! i moim zdaniem masz super sylwetkę! zdradzisz, jaki jest twój sposób na nią? może post z twoim programem treningowym tygodniowym, dieta itd? :>”

Stwierdziłam, że to nie głupi pomysł napisać o tym jak dbam o siebie i co jem.

1.Co do jedzenia, jem, co chce. Czyli coś lubię to to zjem, a coś mi nie smakuje to nie. Nie zmuszam się do jedzenia cukinii i brukselki, bo ona coś mi tam da. Nie. Chociaż jedzenie nie sprawia mi przyjemności, to jak już mam coś jeść niech to będzie coś, co mi smakuje.

2.Parę miesięcy temu postanowiłam ograniczyć wsypywany cukier do herbaty. Wcześniej słodziłam 2,5 łyżeczki (oczywiście kopiastej nie płaskiej), a teraz 1 płaska. Czym było to spowodowane to trudno określić, pewnie w głównej mierze wagą, ale i tym, że zaczynało mi się robić niedobrze, bo takiej ilości cukru.

3.Miesiąc albo dwa miesiące temu przestałam pić kawę. Po tym, gdy dowiedziałam się, że spowalnia metabolizm, skończyłam z nią. Były pojedyncze dni, kiedy zasypiałam na stojąco, a za 2h miałam korepetycje, to wtedy wypiłam małą kawę. Mogę nawet powiedzieć, że były dwa takie dni.  Kawę zamieniłam na zieloną herbatę – polecam!


4.Tego podpunktu nie powinien nikt stosować u siebie. Każdego dnia nie wypijam nawet 1l wody. Rano wstaje i wypijam herbatę i to potrafi być moje maksimum wypitych płynów. W szkole czasami nie mam nic do picia, a jak mam to zapominam i nie pije. Zdaje sobie sprawę, co powoduje odwodnienie organizmu, ale wylatuje mi z głowy napicie się.

5.Nie prowadzę żadnej diety. Po prostu sama decyduje ile zjem danego dnia.

6.Program treningowy.. Hm.. Kiedyś ćwiczyłam z Mel B na przemian z brzuszkami. Może wytłumaczę… Jednego dnia robiłam 100 brzuszków, na drugi dzień ćwiczyłam z Mel B pośladki, następnego dnia znowu brzuszki, a kolejnego Mel B ćwiczenia na nogi. I tak na zmianę. Co tydzień zwiększałam ilość brzuszków o 10. Innym sposobem były same brzuszki, zaczęłam od 50 i codziennie zwiększałam o 5. Kiedyś podjęłam się wyzwania na przysiady. Czyli codziennie robiłam określoną ilość przysiadów, raz na 4 dni miałam „wolny” dzień. Jeszcze kiedyś kręciłam hula hop przez 30 minut bez przerwy. A ostatnio podjęłam się biegania, może nie biegam codziennie, ale dosyć często. Jak widzicie było tego trochę. Widać, że moim marzeniem jest mieć wyrzeźbioną sylwetkę.

Healthspiration | via Tumblr on We Heart It.

7.Od dwóch miesięcy piję herbatę z pokrzywy. Oczyszcza organizm z toksyn, wzmacnia włosy, skórę i paznokcie. Sama nie mogłam uwierzyć ze jest tak dobra. Trzeba pić ją przez 3 miesiące po dwie dziennie, a potem przestać na miesiąc, i znowu pić. Ja widzę wiele efektów i także polecam.

8.Bardzo, ale to bardzo ograniczyłam spożywanie czekolady. Zdążają się dni a nawet tygodnie, kiedy w ogóle jej nie jem, ale są taki dni, kiedy po prostu mam na nią ochotę. Przed założeniem aparatu na dół i wyrwaniem zębów (teraz nie mogę gryźć przez pewien okres czasu) zastąpiłam czekoladę waflami ryżowymi.

9.Nie chodzę do Fast Food’ów. Jak już mam dbać o siebie to nie będę napychać się śmieciowym żarciem, i to chyba tyle w tym temacie.

10.Jak każda kobieta nawet podczas biegania czy ćwiczeń chce dobrze wyglądać. Dlatego pewną kwotę chce przeznaczyć na strój sportowy, nawet nie wiecie jak to pomaga. No, bo chyba lepiej biegać w nowych dresach i butach, a nie w starych legginsach i podartych trampkach, prawda?

Workout Clothes

Nie uważam, że mam idealną sylwetkę, chociaż wiele osób nie zgadza się z moim zdaniem. Staram się o nią dbać, ponieważ każdy powinien się czuć dobrze w swoim ciele.

Najważniejszą rzeczą jednak jest silna wola. Bez niej żadna dieta, żadne ćwiczenia nic nie dadzą!

*Post przyozdobiłam obrazkami z internatu, ponieważ nie miałam w tym temacie osobistych zdjęć, które mogłabym dodać. Niech te zdjęcia będą dla Was inspiracją!

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Suknie ślubne

Odcinek 7 był bardzo interesujący. Już na początku to modelki decydowały, z kim będą pracować. Wyglądało to tak:
Aleksandra + Jakub
Tamara + Liliana
Ania + Serafin
Weronika + Natalia
Magda + Piotr
Klaudia + Milita
Melisa + Maciek
Kasia + Dorota
Zadaniem było uszyć suknie ślubną zgodnie z oczekiwaniami modelki. Na zadanie dostali 11h. Nie powiem, ale na suknie ślubną nie po moim pomyśle nawet 11h to by było mało. Dodatkowo musieli pamiętać o guście modelki. To dość trudne, aby uszyć coś, co w pomyśle projektanta może wyglądać jak przewiązany worek po ziemniakach. Niestety z odcinka na odcinek nie będzie łatwiej a coraz trudniej.

Po uszyciu projektanci zobaczyli suknie dopiero na wybiegu, nie mogli ingerować w makijaż i fryzurę. We wszystkim decydowały modelki. Szokiem dla mnie było to jak Tamara rozcięła welon, który uszyła dla niej Liliana, ponieważ nie potrafiła go ubrać. Niestety, ale mogła to zrobić, trochę szkoda.

Gościem specjalnym w tym odcinku była Gosia Baczyńska. Polska projektantka mody. Absolwentka Wydziału Projektowania Ceramiki i Szkła na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu (dyplom w 1996). 14 sierpnia 2009 roku otworzyła swój pierwszy salon mody na Pradze Północ w Warszawie.


Moje podium.

Projekt Maćka
Sukienka prosta, idealna i w dodatku ta koronka. Do której nareszcie się przekonałam. Chociaż zmieniłabym dwie rzeczy w tym.  Po pierwsze długość sukienki, albo do ziemi albo do kolan, na pewno nie w połowie łydki. A po drugie pasek na plecach, tak jak mówili jurorzy, na przodzie idealnie i dobrze zakryło to biust, ale z tyłu nie było potrzebne i mógł wszyć to w boczne szwy, aby odsłonić plecy.


Projekt Piotra
Sukienka bardzo mi się spodobała. Nie była biała, a kremowa i tym kolorem mnie zauroczyła. Ogólnie nie wiem czy bym ja kupiła, bo nie jest w moim pomyśle na suknie ślubną, ale gdybym ją zobaczyła u kogoś na pewno byłabym oczarowana. Musze przyznać, że Magda wyglądała w niej bajkowo, jej kolor włosów idealnie zgrał mi się z ta sukienką.


Projekt Liliany
To, co musze powiedzieć na samym początku, długość na przodzie była zdecydowanie za krótka, i tu nawet, jako projektant bym kłóciła się z klientką, ponieważ czy to na ślub kościelny czy nie, taka długość jak dla mnie nie odpowiada. Reszta bardzo dobrze wymyślona, idealnie widać w tym Lilianę. Szkoda tylko tego welonu :(


*Jestem smutna i rozczarowana, z powodu, że odpadła Dorota. Choć nie zawsze była na moim podium, to jej projekty najczęściej bardzo mi się podobały. Nawet znalazłam jej sklep na internecie, ale nie mam serca wydać ponad 200 zł na spódniczkę :/

To do następnego odcinka.

środa, 9 kwietnia 2014

Zakatarzona

Wiosna w Krakowie w pełni, chociaż wczoraj wieczorem padało. A jak wiosna to i alergia.. I Takim sposobem nie ruszam się z domu, bo katar i zapłakane oczy na nic nie pozwalają. Znowu trzeba sięgnąć po jakieś tabletki. Liczę na to, że zaraz mi przejdzie.

Dziękuję za wszystkie komentarze, jakie tu zostawiacie, staram się na wszystko odpowiadać w wolnej chwili. Nawet zapisuje sobie, kto napisał, żeby nie zapomnieć odwiedzić jego bloga ^^ Nawet nie wiecie jak komentarze motywują mnie do pisania ;)


poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Suknie koktajlowe

W szóstym odcinku projektanci stanęli przed strasznie trudnym zadaniem. Jak to usłyszałam byłam tak zaszokowana, że zaczęłam się śmiać. Nie wiem jak bym sobie z czymś takim poradziła. Ale może powiem Wam, o co chodzi. Po wybraniu potrzebnych materiałów, dostali godzinę na wycięcie z płótna pierwowzoru i wykrojów projektu swojej sukienki koktajlowej. Inspiracją do uszycia jej była biżuteria, każdy miał inną, ponieważ każda z modelek miała, co innego. Wybrana modelka = dana biżuteria, jako inspiracja. Więc tu musieli się kierować chyba głównie tym, z jaka biżuteria będzie się lepiej pracować, a nie z modelką. Następnie z wybranych materiałów mieli powycinać potrzebne kawałki, na co mieli tylko, podkreślam to tylko, 30 minut. A następnie mentor złączył ich w pary i zamienił ich projekty. Jestem z siebie dumna, bo zapisałam kto z kim się zamienił!

Natalia <-> Maciek ; Liliana <-> Dorota ; Serafin <-> Milita ; Piotr <-> Jakub

Nie potrafię sobie wyobrazić, co bym wtedy czuła. Na pewno złość, bo dostaje coś, co nie jest w moim guście, co nie jest moim pomysłem i jestem dodatkowo za to oceniana. 

A żeby tego było mało, modelki zostały także zamienione. 

Gośćmi specjalnymi był duet projektantów : Marcin Paprocki i Mariusz Brzozowski. 

Bardzo się cieszyłam, że jurorzy postąpili fair do wszystkich projektantów. To było by nie sprawiedliwe gdyby ktoś wyleciał, ponieważ nie wyszedł mu projekt, który tak naprawdę nie był po jego myśli. Bałam się, że odpadnie ktoś, kto na to nie zasługuje. I cieszyłam się po usłyszeniu, że nie odpada nikt. Nagrodą był immunitet dla najlepszego projektu, który wykonał Jakub. 


Moja trójka!

Projekt Natalii
Cudna prosta czarna sukienka, ale to, co zrobiła na plecach – bajka. Do tego te perły idealnie je wyeksponowała. Z kopertówki bym chyba zrezygnowała, chociaż pasowała do tego projektu. 


Projekt Doroty
Trochę nie sprawiedliwie powiedzieli jurorzy, że jej projekty to zawsze bombka, ponieważ Lili robi zawsze plisy. Tu zdecydowanie powinni się ugryźć w język. Wyeksponowanie biżuterii na plecach, to dla mnie istna nowość i jest to bardzo intersujące. Spodobała mi się jej sukienka właśnie przez tą bombkę, ale pewnie po ubraniu „bufy” przy ramionach by mi przeszkadzały. 


Projekt Jakuba
Wielkie gratulacje za zrobienie nie za brzydkiej, chociaż na mój gust nie najlepszej sukienki z aksamitu. Z materiału, który się nie rozciąga. Należał mu się immunitet za to, bo zrobił kawał dobrej roboty. Gdyby to nie był aksamit, albo, chociaż nie ten kolor założyłabym to bardzo chętnie. 


To do następnego odcinka!

*Bardzo się cieszę, że internet nareszcie zaoferował mi większe zdjęcia, ponieważ możecie dokładnie zobaczyć projekty.

niedziela, 6 kwietnia 2014

Memories of March 2014

Przepraszam za tak późne opublikowanie tego postu, ale byłam w piątek na wyrywaniu zęba i dopiero dziś odpaliłam komputer i miałam na tyle siły w sobie, aby to wszystko napisać.
Nie będę już przedłużać… Przedstawiam Wam, jaki miałam marzec…

Project Runway
Właśnie w marcu rozpoczęłam pisanie notek odnośnie nowego programu na TVN. Nawet nie wiecie jak jestem z tego mojego pomysłu zadowolona. Spodobało mi się taki pisanie recenzji, nawet, jeżeli nie znam się na tym jakoś super.


Warszawa
Wreszcie zrobiłam film odnośnie warszawy. Zdjęcia starałam się poukładać w miarę chronologicznie i tak abyście czuli się na wycieczce objazdowej po Warszawie. Co mogę jeszcze o tym mieście powiedzieć. Stare miasto podbiło moje serce, a i jeszcze Muzeum Powstania Warszawskiego i Centrum Nauki Kopernik. Widok z pałacu kultury jest świetny, ale byłam zawiedziona, że nie mogłam wyjść po schodach, albo zejść na dół. Ogólnie trochę napięty grafik mieliśmy, ale wycieczka niczego sobie.


18 Weroniki
W marcu byłam także na 18-stce przyjaciółki Maćka. Zabawa była super, poznałam masę ludzi. Ale o tym Wam już pisałam ;)


Nowości
W marcu przybyło do mojej szafy najwięcej rzeczy. Jestem z nich strasznie zadowolona ;)


środa, 2 kwietnia 2014

Mix instagram

Przepraszam, że dziś nie pojawił się post z fotorelacją z marca, ale niestety nie miałam czasu, ponieważ musiałam nadrobić lekcje z trzech dni. Ale już jutro postaram się wszystko napisać ;)

A i prostuję, mój post z likwidacją bloga to tylko mały żarcik prima aprilisowy.


wtorek, 1 kwietnia 2014

Closed forever!

Niestety muszę z przykrością stwierdzić, że likwiduję bloga. Mam zbyt dużo spraw na głowie związanych z szkoła a zwłaszcza z maturą. Niestety nie mogę już poświęcać tyle czasu na prowadzenie bloga. Zaczynam ostrą naukę do rozszerzonej matury z polskiego, matematyki i angielskiego. Blog, a zwłaszcza komputer musi iść całkowicie w odstawkę. Niestety, sama żałuję, ponieważ te dwa lata zapisane tutaj będą najlepszymi wspomnieniami i prywatnym pamiętnikiem.

Oczywiście w miarę dostępu i wolnego czasu będę się starać odwiedzać Wasze blogi ;)

Buziaczki :*