Scroll down :)

Wszystkie kategorie i obserwatorów znajdziesz na samym dole.
All categories, translator and followers you will find at the bottom.

poniedziałek, 26 maja 2014

Finałowy pokaz "Project Runway"

Po raz pierwszy czy nie, bo przez te wszystkie emocje już nie pamiętam, podzielam zdanie jurorów. Mój werdykt jest taki sam. I naprawdę nie kierowałam się, kogo lubię, a kogo nie, bo tak naprawdę uwielbiam każdego projektanta z tego programu. Podziwiam ich za ich prace, wysiłek, pomysły i wole walki.

Na odcinek czekałam od poprzedniej niedzieli. Myślałam, że się nie doczekam. Chciałam wiedzieć jak wyglądają kolekcje, jak poszedł pokaz i kto wygra. Byłam strasznie niecierpliwa.

Co do samego odcinka: Projektanci naprawdę się napracowali, tu stroje, to makijaż, tu próby, tu modelki. Wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik.

Ten post będzie jednym w dłuższych, ponieważ chciałabym pokazać wszystkie stroje uczestników.


czwartek, 22 maja 2014

Modnisia

Dziś był na prawdę cudowny dzień, od rana pogoda nas nie oszczędzała, temperatura jak rosła tak rośnie. I dobrze wole to niż deszcz, bo teraz mogę biegać. Ale wczoraj jak się wypuściłam na to słońce tak po 30 minutach wróciłam do domu wykończona nie samym bieganiem a temperaturą. Za to dziś lekki odpoczynek, oczywiście jakieś zadania są do zrobienia, na szczęście korepetycje z angielskiego już za mną. W sobotę 18 u mojej koleżanki z klasy, trzeba pojechać za Kraków, na szczęście nie sama a z dziewczynami, więc może się nie zgubimy.

Co do dzisiejszego dnia, po szkole pojechałam do babci na mały obiad a tak jak zwykle moja kuzynka Tosia rozrabiała. Tym razem stwierdziła, że będzie układać wyprane ubrania. Świetnie się przy tym bawiła ubierając po kolei wszystko na głowę. Uśmiech nie schodził jej z buzi. A do tego pokazywała mi dokładnie każde ubranie. Najlepiej odpoczywa mi się przy dzieciach, chociaż trzeba się poruszać, podnieść te 10 kg, potrzymać. Ale uśmiech, czy nawet próba powiedzenia "Asia" sprawia, że cały stres odpływa. Uwielbiam z Tosia spędzać czas i już nie mogę doczekać się wakacji, kiedy razem będziemy bawić się w morzu.


Na moim instagramie (klik) możecie zobaczyć wiecęj zdjęć z naszej zabawy ;)

poniedziałek, 19 maja 2014

Przygotowania do wielkiego finału "Project Runway"

Dwunasty odcinek był pokazaniem jak pracują projektanci. Dopiero za tydzień zobaczymy ostateczne kolekcje ich autorstwa. Dostali 3 miesiące czasu na stworzenie 9 outfitów na lato 2014. Dysponowali budżetem 15 tysięcy na zorganizowanie profesjonalnego pokazu.

W połowie ich czasu, czyli po 1,5 miesiąca każdego z projektantów odwiedził Tomasz Ossoliński – kochany mentor. Rozmawiał z nimi o zadaniu, o życiu i o wielu innych tematach. Pomagał i doradzał.

Liliana nad kolekcją pracuje w Polsce w rodzinnym Drawsku Pomorskim, ale na zakupy wybrała się do swoich ulubionych londyńskich sklepów.


Kuba wrócił do Szkocji do Edynburga gdzie mieszka i pracuje. Tam na spokojnie mógł popracować nad swymi pomysłami na zrealizowanie zadania.


Maciek wrócił do Łodzi, gdzie mieszka z mamą. Wynajął miejsce na pracownie, aby w ciszy i spokoju popracować.


Oprócz standardowego wybierania modelek, które otworzą uroczyście ich pokaz, wybierali jeszcze 8 innych modelek. Razem z Katarzyną Sokołowską byli na castingu. Wybieranie nie było łatwe, ponieważ pięć modelek zostało wybranych i przez Lilianę, Kubę i Maćka, a niestety żadna modelka nie mogła się powtarzać.


Katarzyna Sokołowska jest reżyserką pokazów mody oraz najważniejszych wydarzeń modowych w kraju. Zwykle schowana jest za kulisami pokazów, biega ze słuchawkami i mikrofonem kontrolując, czy wszystko jest dopięte na ostatni guzik.


To nie był by „Project Runway” gdyby nie dodatkowe zadanie. Tym razem każdy z projektantów otrzymał 10 modelkę. Do Liliany przyszła Anna Wendziowska, do Maćka - Agnieszka Szulim, a do Kuby - Małgorzata Rozenek. Każda z nich usiadła z projektantem i porozmawiała o swojej wizji projektu. Powiedziała, w czym wyjdzie a w czym nie, co jej się podoba a co nie.

Z niecierpliwością czekam na kolejny odcinek, to do zobaczenia!

środa, 14 maja 2014

Po maturach

Chociaż u mnie w szkole jeszcze trwają matury, to do szkoły chodzimy już normalnie. Teraz tak naprawdę nauczyciele przypomnieli sobie o drugich i pierwszych klasach. Wcześniej mieliśmy luz, ponieważ musieli sklasyfikować maturzystów. Najbardziej się boje czekających diagnoz, a najbardziej historii.  Ale jakoś to będzie. Jak na razie nie zależy mi na pasku, to druga klasa, byle by przejść i nie kiblować.

Maciek też już skończył matury, dzielnie w każdy dzień stałam pod jego szkołą. Mam nadzieje, że jakoś go tym wspomogłam. Teraz już upragniony odpoczynek, szkoda, że nie dla mnie :<


Bardzo lubię chodzić z Maćkiem do krakowskiego parku Jordana, jest to cudowne miejsce, aby pogadać, odpocząć i odreagować. Polecam wszystkim ;) No i jest to idealne miejsce na zdjęcia!


poniedziałek, 12 maja 2014

Dla Anji Rubik

Po oglądnięciu jedenastego odcinka, nie wiedziałam, co mam Wam napisać. Mam tyle w głowie, że spróbuje to jakoś ogarnąć. Od razu jak usłyszałam, że zadaniem jest uszyć suknie na czerwony dywan dla Anji Rubik moja szczęka sięgnęła rowu Marjańskiego. Ubrać Anje Rubik, modelkę, która ubiera się u najlepszych projektantów.

Jestem pod wrażeniem tego jak Kuba podszedł do zdania, oczywiście Liliana, Natalia i Maciek także się przyłożyli, ale Kuba przeanalizował jej wszystkie sukienki, rozłożył je na części. Nie przyszedł z jednym projektem a chyba z trzydziestoma. Starał się myśleć, wczuć się w gust Anji. I tu ode mnie dla niego wielki plus za samo podejście do tematu.

Z szyciem nie było już tak łatwo. Jak wiecie mentor czasami pomorze, a czasami aż się prosi żeby go odesłać z kwitkiem. Oczywiście nic nie mam do Tomasza, ale rozumiem jak może być wkurzające jak ktoś krytykuje w fazie roboczej coś, co jeszcze nie powstało.  Oczywiście żeby zadanie było jeszcze trudniejsze projektanci musieli uszyć ubranka dla pieska, które miało pasować do stroju dla Anji. Troszkę zabawne zadanie, ale że Anja ma pieska to, czemu i jego by nie ubrać?

Gościem specjalnym i członkiem jury był model, a zarazem mąż Anji – Sasha Knezevic. Miał istotne zdanie podczas pokazu i oceny zwłaszcza dla Anji.  Bardzo się cieszę ze zwycięskie sukienki były dwie: Maćka i Kuby. Oby dwoje się napracowali, stworzyli coś nowego, coś swojego, ale także nie zapomnieli o stylu Anji.


Zdecydowałam ocenić wszystkie projekty, ponieważ był to półfinał i walczyły cztery najlepsze osoby.

Projekt Kuby
Sukienka mnie zauroczyła, chociaż pierwsze, co musze tu skrytykować jest dekolt. Sama lubię duże dekolty, w różnych kształtach, ale ten jak dla mnie odsłania za dużo. Wielka pochwała należy mu się za wymyślenie udoskonalenia materiału, czyli dodania wyciętych kółeczek.  Strój dla pieska też niczego sobie, chociaż nie był najlepszy.




Projekt Macieja
Całą sukienkę zrobił w plecionce i że robił to ręcznie – pokłony.  Było to wielkie rękodzieło. Parę szczegółów oczywiście jest do poprawy, jak to Anja powiedziała „przydałoby się więcej plecionki na tyłeczku”, co potwierdził także jej maż i ja.


Projekt Natalii
Jej projekt by interesujący, nie powalił mnie na kolana, ale też nie był najgorszy. Anji spodobała się pelerynka z tyłu, mi nie za bardzo. Nie ubrałabym jej.


Projekt Liliany
Szczerze, nie jest to sukienka w moim guście, nie wiem jak z Anją, ale też jej w tym nie widzę. Najbardziej przeszkadza mi to „poszerzenie” bioder. Tak to góra sukienki jest ciekawa.


To do finału !

niedziela, 11 maja 2014

Kolejna osiemnastka!

W sobotę razem z Maćkiem pojechałam na osiemnastkę do kuzynki Maćka - Mariki. Była to mieszana osiemnastka, bo i znajomi i rodzina. Chociaż nie odbyło się to w klubie, a w restauracji, to nadal mogę śmiało powiedzieć, że urodziny były, bardzo, ale to bardzo udane! Nie było podziału, każdy gadał z każdym. Nawet ja rozmawiałam i z znajomymi Mariki, jak i z jej rodziną. Cieszę się, że z wszystkimi złapałam wspólny język.
Co do stroju postawiłam na moją ukochaną bordowa sukienkę z kremową koronką, czarne rajstopy, szpilki i marynarka. Z biżuterii trzy bransoletki i kolczyki, ponieważ stwierdziłam, że koronka jest sama w sobie idealnym dodatkiem.


Obowiązkowo zdjęcie z Maćkiem i solenizantką ;)


* Starałam się jak najlepiej przerobić zdjęcia, aby je odratować, ponieważ światło i flesz z aparatu nie grały dobrze ze sobą. A zdjęcia bez flesza wychodziły strasznie nie wyraźnie. 
** Dziękuję za wszystkie komentarze, w najbliższym czasie postaram się na nie odpisać :) Wszystkie osoby nawet wypisałam na kartce, aby nikogo nie pominąć. 

czwartek, 8 maja 2014

W telewizji ;)

Zapraszam Was dziś przed telewizor na 16! Będzie emitowany na TVN-nie odcinek "Rozmów w toku" w których brałam udział. Tytuł dokładny to : "Mam 34 lata i zostałam babcią!". Zapraszam ;)
Szukajcie mnie w trzecim rzędzie, różowy sweter ;)


środa, 7 maja 2014

Maturalnie

Chociaż nie pisałam w tym roku matury, to gdy spotkałam się z Maćkiem w jego szkole po maturach, jego koledzy pytali się mnie czy pisałam maturę. A to wszystko, dlatego że byłam ubrana "na galowo". Wyszło to przypadkowo, po prostu pokochałam połączenie czerni i bieli. Po maturach Maćka umówiłam się z Anią na małe zdjęcia. Ucieszyłam się z tego wypadu, ponieważ w końcu mogę zaprezentować tu jakiś strój.




| Koszula - Szwecja | Przypinka do kołnierzyka - Primark | Pasek - ??? |
| Spódnica - Zakup internetowy | Creepersy - Zakup internetowy |

Mam dla Was małą niespodziankę, szykuję małą nowość, na razie jestem w fazie planów. Trzymajcie kciuki, oby się udało!

poniedziałek, 5 maja 2014

Delikatność nowoczesność i przeźroczystość

Odcinek dziesiąty był, no właśnie brakuje mi określeń. Tak naprawdę wszystkie te odcinki były na swój sposób wyjątkowe i zaskakujące, ale jak inaczej zacząć moją recenzję. Tym razem po raz pierwszy projektanci stworzyli swoje projekty między innymi na sesje zdjęciową do magazynu ELLE. Zwycięski projekt powędrował właśnie do tego magazynu, wśród zdjęć kreacji innych znanych projektantów i marek, np. Dior.  Sesje fotograficzna zatytułowaną „Delikatność nowoczesność i przeźroczystość” poprowadził Marcin Tyszka współpracując z szefową działu mody magazynu ELLE – Iną Lekiewicz. Jednak ku mojemu zaskoczeniu na sesji zdjęciowej nie były modelki wybrane przez projektantów, a modelka Ewa Wladymiruk.


Projekt Kuby
Zauważyłam, że w każdym odcinku jego projekt zawsze mi się spodoba. Styl jego projektowania, szycia idealnie wpada w mój gust. Właśnie tak chciałabym się ubierać. Mogę śmiało przyznać, że gdy zobaczyłam go w pierwszym odcinku od razu wiedziałam, że on uszyje to, co mi się spodoba. Co do tego projektu pomysł z printami, spodniami i niteczkami wzbudził we mnie pozytywne myślenie. Na sesji zdjęciowej też nie został ten strój źle uchwycony, chociaż jak zauważyłam nie było go łatwo sfotografować.


Projekt Macieja
To, co Maciek tu stworzył przechodzi ludzkie pojęcie. 15 minut przed końcem zadania, na jego manekinie zaczęło coś powstawać. Określenie „coś” jest tu najbardziej trafne. Przez 8h powtarzał ze jest „w polu, a nawet w dup**”. 10 minut przed sesją zdjęciową zaczął coś z tego składać i jak to powiedział Ewa „pracuje się z nim tak samo jak z Armanim, (…) młodsza wersja Armaniego”. Nie powiem jego projekt nie jest zły, ale też nie najlepszy.


Projekt Mility
Bardzo żałuję, że Milita odpadła, ale od początku programu jakoś obstawiałam ją (przepraszam wszystkich fanów Mility, nie chciałam nic wykrakać). Jej sukienka, choć nie pasuje do moich gustów, ma w sobie coś takiego, że do mnie przemawia, obstawiam że jest to ten róż.


*Ja już poluje na magazyn ELLE z ta sesją, nie wiem jak Wy :)

To do następnego odcinka!

czwartek, 1 maja 2014

Memories of April 2014

Po napisaniu tego stwierdziałam że mój kwiecień był dosyć spokojny....

Aparat na zęby
Tak naprawdę w kwietniu założyłam cały aparat. Jednak przed założeniem dołu musiałam zmierzyć się z wyrwaniem dwóch szóstek na dole. Na szczęście obyło się bez większych problemów, ale nie ukrywam nie jest to nic przyjemnego. Na szczęście wszystko za mną.  Teraz zdałam sobie sprawę, że nigdy Wam nie napisałam, dlaczego muszę nosić aparat. Mam bardzo trudną w leczeniu wadę zgryzu. Jest ona niestety genetyczna. Dolna szczęka „wyjechała” przed górną. Gdybym tego nie leczyła ortodontycznie zęby zaczęłyby się ścierać i psuć. Dlatego musiałam wyrwać zęby, aby teraz cofnąć 10 zębów (od 5 do 5) do tyłu. Jest to bolesne nie ukrywam, ale jak to powiedział mój kolega „będziesz mieć najlepszy zgryz w mieście”!

Rozmowy w toku
W kwietniu byłam na swoim pierwszym nagraniu. Akurat tak się udało, że nagranie do „Rozmów w Toku” było, gdy miałam wolne. Jestem taka zadowolona, ponieważ podpisałam pierwszą w życiu umowę o dzieło. Jak oglądacie rozmowy w toku wypatrujcie mnie w ostatnim rzędzie, miałam różowy sweter!
Niestety nie mam żadnych zdjęć, ponieważ nie mogłam wnieść telefonu na nagranie.

Lany poniedziałek w Fashion Time
Razem w kuzynka w lany poniedziałek poszłyśmy na imprezę. Bawiłam się świetnie. Spotkałam tam wielu znajomych, z którymi pogadałam i wybawiłam się :)


Wizyta w szpitalu
Nareszcie od 13 lutego mój palec się zrósł, byłam w szpitalu na wizycie kontrolnej. Już nie mam szyny a na dwa tygodnie mam mieć sklejone dwa palce. Oczywiście musze już go ćwiczyć, nareszcie. Jestem tylko zawiedziona, ponieważ przez ten wypadek opóźniła się moja nauka gry na gitarze :<