Scroll down :)

Wszystkie kategorie i obserwatorów znajdziesz na samym dole.
All categories, translator and followers you will find at the bottom.

wtorek, 4 sierpnia 2015

Klimatyzacja z turbo nawiewem i natryskiem

I znowu narobiłam zaległości… Post miał być wcześniej, ale musicie mi wybaczyć. Do domu wróciłam 1 sierpnia o 4 nad ranem i dopiero wczoraj o 22 wyciągnęłam laptopa z torby. Nad morzem, choć pogoda nas nie rozpieszczała – w ciągu dwóch tygodni byłam 4 razy na plaży- nie włączyłam laptopa, a internet w telefonie tak zamulał, że używałam go tylko do dodawania zdjęć na tumbrla, co i tak było cudem jak się te zdjęcia dodawały. Powiem Wam ze taki okres czasu (prawie) bez internetu był dla mnie zbawienny. Odetchnęłam i teraz czuje, że żyje. Wszystkie zmartwienia zostawiłam gdzieś na autostradach w drodze nad morze. Taki totalny reset jest czasami potrzebny.

Miałam plan zrobić cudowna fotorelacje na bloga, ale przez to, że cały wyjazd był z klimatyzacją z turbo nawiewem i natryskiem (jak to moja kuzynka stwierdziła) nie byłoby to nic porywającego. Kajaki nie wypaliły, treningi na plaży sprawiały dużą trudność przy takim wietrze, nie wspominając o badmintonie. Za to dwa razy odwiedziliśmy Darłówko Zachodniopomorskie. Za drugim raz wybrałam się z kuzynką i moja koleżanka z klasy na latarnię morska. Z pozoru nic ciekawego, ale widzieć widoki sprzed burzy, w tracie burzy (oczywiście wtedy byłyśmy w środku schowane) i po burzy to coś magicznego. Niebo wyglądało jak wojna dobra ze złem – oczywiście wszystko dodawałam na tumbrl.  To zdecydowanie był najlepszy punkt tego wyjazdu. Oprócz tego leniłam się jak rasowy leniwiec. Spalam do południa, no bo co innego robić jak na plaże nie ma po co iść chyba że zrobić z siebie kotleta w panierce – olejek do opalania + piasek to nie za dobre połączenie. Z dziewczynami stwierdziłyśmy w drugim tygodniu ze nasz pobyt tu to ciągła drzemka z przerwami na jedzenie.

Podsumowując – wyjazd był bardzo udany, i nie żałuje. Choć jestem lekko opalona a planowałam być cudownie czekoladowa, to nawet z nienajlepszą pogodą wyjazdu nie skreśliłam. Planuję we wrześniu (huhuhu tak będę mieć jeszcze wakacje) pojechać znowu nad morze ale tym razem do Gdyni.


A u Was jak wakacje mijają?





Zapraszam na tumbrl po więcej zdjęć --> letswishitdreamitdoit.tumblr.com

4 komentarze:

  1. też się za bardzo nie opaliłam ale troszkę brązu złapałam ;)

    Pozdrawiam i cudownego tygodnia życzę ! :)
    Anru,

    OdpowiedzUsuń
  2. uroki wakacji nad polskim morzem ;p trzeba wstrzelić się w dobrą pogodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje wakacje to tylko praca i praca.. Dobrze, że do plaży mam 10 min spacerem, może chociaż raz w te wakacje na nią się przejdę ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasami mam wrażenie, że Polskie morze ma swój własny klimat, całej reszcie kraju jest piękna pogoda, a tam pada :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz sprawia mi radość :)
Niemiłe i obraźliwe komentarze będą usuwane.
Anonimie - podpisz się :)
Dziękuję za każdy komentarz i za każdą obserwacje ;D

Pozdrawiam, Asia :P