Scroll down :)

Wszystkie kategorie i obserwatorów znajdziesz na samym dole.
All categories, translator and followers you will find at the bottom.

sobota, 3 października 2015

Autumn look

Za nami już parę tygodni jesieni i z tej okazji przychodzę do Was z stylizacją. Pewnego dnia razem z kuzynka stwierdziłyśmy, że pogoda jest odpowiednia na zdjęcia. Jak oczywiście pisałam nie mam aparatu, oprócz tego w telefonie, chciałyśmy się posłużyć aparatem kuzynki. Na nasze nie szczęście bateria była całkiem rozładowana. Nie rezygnując z ładnej pogody poszłyśmy na zdjęcia z naszymi telefonami. Według mnie efekt nie jest najgorszy, oczywiście najlepszy też nie. Jednak w chwili obecnej lepszym sprzętem nie dysponuję, wiec jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma.


Jako dziecko nigdy nie lubiłam jesieni, przez to że było ponuro, na polu już nie dało się biegać do wieczora w krótkim rękawku i spodenkach, dzień był krótszy i ogólnie te warunki nie sprzyjały zabawie. Teraz gdy jestem już starsza polubiłam jesień, właśnie przez jej pogodę (choć jestem zmarzluchem). Mam więcej możliwości stworzenia lepszej stylizacji jesienią niż latem. Mam na myśli to że mogę dodać szalik, czy fajne rajstopy do sukienki, jest to fajny dodatek i ochrona przed chłodnymi dniami. Co do deszczowych dni, bo jest ich dużo więcej niż w lecie, też je lubię! Planuje kupić sobie ładne kalosze, które także mogą nadać charakter stylizacji.


Dziś jednak pokaże Wam jedno z moich ulubionych połączeń. Biała bluzka to podstawa w mojej szafie, mam ich najwięcej bo tylko w takich czuje się najlepiej. Do tego spodnie do których długo się przekonywałam, oryginalnie maja zamki przy nogawkach ale przy moim niskim wzroście lepiej wygląda gdy są one podwinięte niż zwinięte na dole. Pasek – przez wiele lat był to wróg numer 1, a teraz gdy kupiłam sobie dwa grube, skórzane paski (jeden widoczny na zdjęciu) zaczęłam w nich chodzić. Skórzana kurtka – jedna z czterech które posiadam to moje ulubione okrycie wierzchnie na jesień, bardzo fajnie się układa i wbrew pozorom nie jest mi w niej zimno. Szalik, kupiłam go w tamtym roku na przecenie, jest długi i bardzo ciepły co przy moim stanie zdrowia chroni gardło przed zawianiem a to zdecydowany plus. Trampki, czyli buty które kocham, są bardzo wygodne mogę w nich przejść cale miasto a moje nogi nie będą prosić o ciepłą kąpiel i masaż.


Mam nadzieje, że ten post przypadł Wam do gustu i że nie przeszkadza Wam, jakość zdjęć.

4 komentarze:

Każdy komentarz sprawia mi radość :)
Niemiłe i obraźliwe komentarze będą usuwane.
Anonimie - podpisz się :)
Dziękuję za każdy komentarz i za każdą obserwacje ;D

Pozdrawiam, Asia :P