Scroll down :)

Wszystkie kategorie i obserwatorów znajdziesz na samym dole.
All categories, translator and followers you will find at the bottom.

środa, 21 października 2015

Jak radzić sobie z siniakami

Ostatnio na moim blogu na raz pojawiło się tyle postów o tematyce sportowej, że czas na jakiś mały przerywnik, tym razem coś o zdrowiu.

Każdy z nas wszędzie je spotyka, wystarczy niechciana styczność z jakimś przedmiotem/meblem a już są, a mowa o siniakach. Dziś podejmuję temat jak sobie z nimi poradzić.

LÓD
Najlepiej zaraz po uderzeniu przyłożyć do stłuczonego miejsca woreczek z lodem. Jeżeli jednak w pobliżu nie znajdziesz woreczka z lodem, wystarczy zmoczony zimny ręcznik lub butelka z zimna wodą. Uwaga! Nie wolno schładzać siniaka dłużej niż 10 minut, długi kontakt z niską temperaturą jest szkodliwy dla skóry.

MAŚĆ Z ARNIKI
Działa cuda! Nawet, jeżeli nie zlikwiduje siniaków to uśmierzy ból i przyniesie ulgę skórze. U mnie działa na 100%, siniaki goja się szybciej i nie bolą aż tak bardzo.

LEKI, MAŚCI
Ja znam tylko żel Altacet, który w moim przypadku w okresie podstawówki i gimnazjum był moim dobrym przyjacielem po każdym urazie na wfie. Ale też z odsieczą przyjdzie nam maść nagietkowa, która zapobiega rozszerzaniu się siniaka oraz zmiesza intensywność jego zabarwienia.

DOMOWE SPOSOBY
- okłady z tłoczonych liści kapusty (liście należy umyć, a następnie rozgnieść delikatnie tłuczkiem lub wałkiem, tak aby puściły sok)
- lawendowy masaż (kilka kropli olejku lawendowego zmieszanego z oliwą z oliwek)
- okłady z czosnkiem i oliwą (pięć ząbków czosnku zmieszanych z dwoma łyżkami oliwy z oliwek. Uwaga!: Tego okładu nie należy stosować na miejsca z ranami otwartymi ani na te z obdartym, czy uszkodzonym naskórkiem)
 - kompresy: z roztworem sody (jedna łyżeczka sody na 100 ml wody) / z herbaty ekspresowej / z rozpuszczonego octanu glinowego (łyżka octanu na szklankę wody)

A Wy znacie jeszcze jakieś inne sposoby?

czwartek, 15 października 2015

#FIT BALL

Przyszedł czas na kolejny post z serii „Treningi na siłowni” – Fit Ball

Co to jest Fit Ball?
Fit Ball łączy fitness oraz piłkę poprzez ćwiczenia z użyciem różnej wielkości piłek.  Wzmacnia mięśnie, stabilizuje i odciąża stawy kręgosłupa.

Moja opinia: Byłam bardzo ciekawa jak wyglądają ćwiczenia z piłką. Jeszcze przez rozpoczęciem treningu jak wzięłam sobie piłkę nie mogłam się oprzeć aby na niej nie poskakać. Trening okazał się być bardzo fajny, ćwiczenia na piłce są niekiedy trudniejsze, np. brzuszki na piłce były dla mnie cięższe niż te robione na podłodze czy ławeczce. Jest męczący bo po wyjściu czułam że przećwiczyłam każdy mięsień. O wiem co mi się przypomniało, jest to bardzo dobry trening dla kobiet w ciąży, oczywiście przed rozpoczęciem treningu powiedzcie trenerowi że jesteście w ciąży bo zamiast ćwiczeń na brzuchu (bo w ciąży na brzuchu się nie leży) dostaniecie inne – akurat wiem to bo podczas treningu była z nami w grupie Pani w ciąży. Podczas wykonywania ćwiczeń poczułam taka dziecięcą radość, wszystko spowodowane przez wielką piłkę. Są to tak przyjemne i angażujące do pracy ćwiczenia że serdecznie zachęcam do wypróbowania tego treningu jeżeli macie taką możliwość. Zabawa i trening w jednym – czego chcieć więcej.



piątek, 9 października 2015

Ćwiczenia podczas miesiączki

Dziś post skierowany do czytelniczek. Każda z nas, co około miesiąc dostaje okres, jedne przechodzą go bardzo delikatnie, a drugie chodzą obolałe i w nie najlepszej formie. Zdecydowanie chciałabym być w tej pierwszej grupie, niestety tak nie jest. Ja zazwyczaj w te dni stawiam na ciepłą kąpiel, łóżko i środki przeciwbólowe, jednak ostatnio zaczęłam szperać po internecie i znalazłam, że odpowiednie ćwiczenia także mogą pomóc.

Na początku muszę napisać, że nie mam na myśli morderczych treningów, zwłaszcza dotyczy to dziewczyn, które tak jak ja nie są w „te dni” w najlepszej formie. Mówiąc o ćwiczeniach podczas miesiączki mam na myśli ćwiczenia relaksacyjne, które będziemy wykonywać bez przeciążania się.


Co można ćwiczyć?
- Joga – zmniejsza skurcze, wycisza umysł, niweluje uczucie ciężkości i rozluźnia, jednak zrezygnuj z pozycji odwróconych. Jeżeli nie miałaś wcześniej styczności z joga, rozpocznij od ćwiczeń dla początkujących.
- Ćwiczenia angażujące ramiona i plecy – czyli hantle, guma do ćwiczeń, ekspander
- Jazda na rowerze – najlepiej na takim gdzie jest zachowany kąt prosty pomiędzy udami a podłogą
- Lekka gimnastyka
- Spacer, wolny marszobieg
- Ćwiczenia na piłce
- Taniec

Co lepiej unikać?
- Jogging, szybki bieg – jest to rodzaj cięższego treningu który może nasilać bóle menstruacyjne
- Aerobik - bardzo angażuje wszystkie partie ciała, także brzuch, dlatego nie jest polecany podczas miesiączki. Zwykły aerobik można natomiast zastąpić aqua-aerobikiem, ale niech będą to zestawy ćwiczeń o charakterze rehabilitacyjnym i rozciągającym.
- Tenis ziemny – wymaga dużego wysiłku
- Intensywna gimnastyka – zwłaszcza warto zrezygnować z takich ćwiczeń jak brzuszki czy nożyce
- Koszykówka
- Siatkówka
- Skakanie na skakance


Dla osób które tak jak ja trenują regularnie, zmniejszenie intensywności ćwiczeń i rezygnacja z treningu siłowego to najlepsze rozwiązanie. Lepiej postawić na coś delikatniejszego niż wbijać sobie „gwóźdź do trumny”.

Postaw na komfort, gdy podczas okresu coś sprawia, że czujesz się niekomfortowo - odpuść. Nikt nie każe Ci pływać czy robić coś, przez co będziesz się czuć gorzej.

Oczywiście każda z nas ma inny organizm i każda z nas inaczej przechodzi czas menstruacji. To, co napisałam wyżej dla jednych może się sprawdzić a dla innych nie.

sobota, 3 października 2015

Autumn look

Za nami już parę tygodni jesieni i z tej okazji przychodzę do Was z stylizacją. Pewnego dnia razem z kuzynka stwierdziłyśmy, że pogoda jest odpowiednia na zdjęcia. Jak oczywiście pisałam nie mam aparatu, oprócz tego w telefonie, chciałyśmy się posłużyć aparatem kuzynki. Na nasze nie szczęście bateria była całkiem rozładowana. Nie rezygnując z ładnej pogody poszłyśmy na zdjęcia z naszymi telefonami. Według mnie efekt nie jest najgorszy, oczywiście najlepszy też nie. Jednak w chwili obecnej lepszym sprzętem nie dysponuję, wiec jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma.


Jako dziecko nigdy nie lubiłam jesieni, przez to że było ponuro, na polu już nie dało się biegać do wieczora w krótkim rękawku i spodenkach, dzień był krótszy i ogólnie te warunki nie sprzyjały zabawie. Teraz gdy jestem już starsza polubiłam jesień, właśnie przez jej pogodę (choć jestem zmarzluchem). Mam więcej możliwości stworzenia lepszej stylizacji jesienią niż latem. Mam na myśli to że mogę dodać szalik, czy fajne rajstopy do sukienki, jest to fajny dodatek i ochrona przed chłodnymi dniami. Co do deszczowych dni, bo jest ich dużo więcej niż w lecie, też je lubię! Planuje kupić sobie ładne kalosze, które także mogą nadać charakter stylizacji.


Dziś jednak pokaże Wam jedno z moich ulubionych połączeń. Biała bluzka to podstawa w mojej szafie, mam ich najwięcej bo tylko w takich czuje się najlepiej. Do tego spodnie do których długo się przekonywałam, oryginalnie maja zamki przy nogawkach ale przy moim niskim wzroście lepiej wygląda gdy są one podwinięte niż zwinięte na dole. Pasek – przez wiele lat był to wróg numer 1, a teraz gdy kupiłam sobie dwa grube, skórzane paski (jeden widoczny na zdjęciu) zaczęłam w nich chodzić. Skórzana kurtka – jedna z czterech które posiadam to moje ulubione okrycie wierzchnie na jesień, bardzo fajnie się układa i wbrew pozorom nie jest mi w niej zimno. Szalik, kupiłam go w tamtym roku na przecenie, jest długi i bardzo ciepły co przy moim stanie zdrowia chroni gardło przed zawianiem a to zdecydowany plus. Trampki, czyli buty które kocham, są bardzo wygodne mogę w nich przejść cale miasto a moje nogi nie będą prosić o ciepłą kąpiel i masaż.


Mam nadzieje, że ten post przypadł Wam do gustu i że nie przeszkadza Wam, jakość zdjęć.