Scroll down :)

Wszystkie kategorie i obserwatorów znajdziesz na samym dole.
All categories, translator and followers you will find at the bottom.

niedziela, 29 listopada 2015

Czapka - ciepła i stylowa

Koniec listopada a ja już chodzę w czapce, nie przypuszczałam, że zima zawita do nas tak szybko. Idąc na uczelnię zastanawiam się, co będę ubierać w grudniu lub styczniu, jeżeli już mam na sobie najcieplejsze rzeczy, zima w tym roku mnie zaskoczyła. Wracając jednak do czapek, nigdy nie potrafię dobrać odpowiedniej czapki, co roku kupuję kolejna i kolejną, ale nigdy nie trafiłam w 10. Tego roku też mam z tym problem, dlatego zwracam się z pytaniem do Was, jakie czapki polecacie?

Jestem dość wybredna osobą, czapka musi być według mnie praktyczna. Na pierwszym miejscu stoi to, że musi być ciepła, bo to chyba najważniejsze w zimie, ale też musi się dobrze prezentować. Kolorystyka, to też ciężka sprawa, waham się pomiędzy czarnym a bordowym kolorem. Zaczynam się przekonywać do pomponów, chociaż rok temu nie chciałam ich widzieć na oczy. Liczę na Waszą pomoc ;)


niedziela, 22 listopada 2015

Jaszczury

Jak dobrze wiecie oprócz zainteresowania sportem i modą bardzo lubię śpiewać. Od podstawówki do liceum byłam członkiem chórów szkolnych, jednak dopiero w liceum zaczęłam traktować to na „poważnie”. Teraz mój licealny chór wyszedł z murów szkoły i działamy niezależnie. Ostatnio mieliśmy swój patriotyczny koncert. Na nim można było zobaczyć naszą nowa odsłonę, miedzy innymi w kolorystyce strojów – z czerwieni przeszliśmy na niebieski. Jeżeli jesteś z Krakowa i tak jak ja uwielbiasz muzykę – serdecznie zapraszam ;)

Jeśli masz pomiędzy 18, a 35 lat, lubisz śpiewać - DOŁĄCZ DO NAS! Nasze próby odbywają się w Centrum Młodzieży im. dr H.Jordana przy ul. Krupniczej 38 w Krakowie o godzinie 19 (na 3 piętrze). Nie trzeba się martwić przesłuchaniem gdyż wierzymy, że "śpiewać każdy może".

Dla zainteresowanych zostawiam Wam linki do naszego facebook’a (FACEBOOK) i youtube’a (YOUTUBE)

A tymczasem zostawiam Was z zdjęciami z koncertu ;)




Więcej zdjęć tutaj --> fotomwojcik.wordpress.com

sobota, 14 listopada 2015

#JOGA DYNAMICZNA

Przyszedł czas na kolejny post z serii „Treningi na siłowni”. Dzisiejszym tematem będzie JOGA DYNAMICZNA

Co to joga dynamiczna?
„Dynamiczna joga różni się od klasycznej przede wszystkim tempem zmiany poszczególnych asan (pozycji statycznych), a także dodatkowym elementem - w ramach tego typu jogi wykonuje się dynamiczne ćwiczenia w rytmie oddechu.  Ten rodzaj jogi od lat jest znany w USA i cieszy się tam dużą popularnością - przede wszystkim ze względu na to, że pozwala uzyskać takie same efekty, jak joga klasyczna, tyle że w o wiele szybszym czasie. Ponadto uprawianie tego rodzaju jogi wpływa dobroczynnie zarówno na psychikę, jak i na całe ciało. Ćwicząc relaksujemy się, a ponadto rzeźbimy sylwetkę, wzmacniamy ciało i co dla wielu kobiet najważniejsze - chudniemy.” (wspomogłam się tu internetem)

Moja opinia: Poszłam na te zajęcia ze względu na to że byłam wtedy chora a nie chciałam odpuszczać treningu. Teraz nie żałuję swojego wyboru. Był to dla mnie odpoczynek poprzez ruch. Nigdy wcześniej nie myślałam że te ćwiczenia tak czyszczą umysł. Człowiek skupia się na oddychaniu, wykonaniu kolejnych pozycji i nie ma czasu na myśleniu o swoich problemach. Na początku byłam dość skrępowana że nie poradzę sobie bo nie jestem dość rozciągnięta, ale jednak moje obawy były mylne bo instruktorka pokazywała nam dokładnie jak co zrobić i jeżeli ktoś nie dawał rady znajdywała dla nas prostszą alternatywę. Z zajęć wyszłam zrelaksowana, takie wyczyszczenie umysłu na jakiś czas bardzo dobrze działa. Zdecydowanie polecam takie zajęcia. Jeszcze, co do względów fizycznych, nie miałam żadnych zakwasów, bólów, wręcz przeciwnie te pozycje, które wykonywaliśmy pozwoliły mi rozluźnić moje mięśnie po ciężkich treningach – choć musze przyznać że to co robiliśmy na pierwszy rzut oka wygląda jak skomplikowana figura akrobatyczna.

Tym razem zamiast zdjęcia, wstawiam Wam film n którym możecie zobaczyć co robi się na takich zajęciach. Oczywiście ja zrobiłam z tego około 5 "figur" :)


niedziela, 8 listopada 2015

Spontanicznie do Gdyni

Jeszcze w październiku udało mi się wyjechać na weekend do Gdyni. Było to dość spontaniczne, bo tydzień przed najpierw był pomysł o Zakopanym, ale jednak z moja ciocia i wujkiem wybraliśmy Gdynię. Jednak przez to, że w piątki mam ciężkie wykłady nie mogłam z Krakowa wyjechać z nimi w czwartek. I takim sposobem pierwszy raz w życiu sama jechałam pendolino.


Co do podróży pendolino – jestem zakochana. Było mi bardzo wygodnie, podróż zleciała mi bardzo szybko, trwała 6h. Najważniejsze dla mnie było to, że miałam do dyspozycji duży stolik, przy którym mogłam spokojnie się uczyć, aby mieć wolny weekend.  Teraz gdybym miała jechać nad może wolałabym pendolino niż auto, mówię szczerze.

Gdy już byłam za Warszawą ogarnęła mnie taka dziecięca radość, a gdy wysiadłam z pociągu już w Gdyni czułam się najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Gdy jestem nad morzem zapominam o wszystkim, taka chwila wytchnienia, zapomnienia. Weekend zapowiadał się bardzo dobrze.


Całą sobotę i pół niedzieli, (bo tyle miałam czasu w Gdyni) spędziłam z moim kuzynem i jego znajomymi. Ogólnie można powiedzieć, że była to jedna wielka impreza podczas „zwiedzania” Gdyni. Jednak, gdy zabrali mnie na plaże nie chciałam z niej wracać. Najchętniej rozbiłabym tam namiot i nie wracała do Krakowa. Wtedy tylko jedna myśl chodziła mi po głowie: „Ja chce tu studiować”. I coraz poważniej o tym myślę, żeby przenieść się na Politechnikę Gdańską na studia (o ile wszystko mi się uda) - morze przyciąga mnie jak magnez.

Gdy przyszedł czas wyjazdu Gdynię żegnałam z łzami w oczach i myślą „ja na pewno tu wrócę”.


poniedziałek, 2 listopada 2015

Pierwszy miesiąc

Mamy już listopad, wiec postanowiłam napisać, co nieco co się u mnie dzieje. Jak dobrze wiece od miesiąca studiuję i chyba głównie o tym będę dziś pisać. Przed rozpoczęciem studiów napisałam sobie z 6 postów które dawno już się opublikowały i niestety mój zapas się skończył. Przez to że moje studia nie zaliczają się do najprostszych nie miałam czasu napisał kolejnych postów „na zapas”. Na szczęście dopiero na uczelnie wracam 3 listopada (dziękuję za te wole dni) wiec postaram się coś dla Was przygotować.

Ogólnie może napisze jak mi jest na studiach. Jestem do nich bardzo pozytywnie nastawiona, choć mam duże braki to wokoło mnie jest dużo osób które służą pomocą. Uczę się systematycznie, choć muszę się przyznać że od początku gimnazjum do końca liceum nigdy się nie uczyłam systematycznie, tak na studiach wychodzi mi to całkiem dobrze.  Oczywiście nie samą nauką człowiek żyje, imprezy studenckie tez już poznałam i nie umiem ich sobie odpuszczać, ponieważ mam na roku genialnych ludzi, z którymi świetnie się bawię.

Jeżeli macie jakieś pytania do mnie odnośnie moich studiów to śmiało pytajcie, jeżeli będzie ich więcej postaram się zrobić o tym kolejny post ;)