Scroll down :)

Wszystkie kategorie i obserwatorów znajdziesz na samym dole.
All categories, translator and followers you will find at the bottom.

środa, 31 sierpnia 2016

Koniec leniuchowania!

Po długiej przerwie ciężko jest wrócić do regularnych treningów. Zrobimy jeden trening, na następny dzień wszystko nas boli i już się zniechęcamy. Do tego minęło lato i po co nam idealna figura na zimę skoro zakryjemy ją warstwami ubrań i grubymi kurtkami.  Ja swoją dłuższą przerwę już miałam, teraz czas na zmianę!

Dlaczego znowu podejmuję wolę walki? Chcę, aby moja sylwetka pasowała mi w 100%. Stwierdziłam, że napiszę co mnie motywuje, aby porzucić wygodny fotel i smakołyki.

- Minione lato mi nie przeszkadza, przecież już mogę zacząć ćwiczyć do następnego. A im dłużej będę ćwiczyć tym efekty będą o niebo lepsze.

- Słodkości, kto ich nie lubi. Ja mogę je pożerać bez końca, rodzynki w czekoladzie, żelki, batoniki, mniam. Jednak nie tylko moja figura tego nie lubi, a także moja cera. Dokładnie nie wiem co jak działa, ale po zjedzeniu dużej ilości czekolady na mojej twarzy pokazuje się o wiele więcej wyprysków.  Dlatego też jakieś 9 lat temu przestałam jeść chipsy.

- Wspólne treningi. To jest koło napędowe wszystkiego. Razem z moim chłopakiem pilnujemy się nawzajem. Jeżeli jesteś sam/sama nic straconego, przekonaj przyjaciela/ przyjaciółkę i ćwiczcie razem, ja tak zrobiłam rok temu, niestety moja koleżanka kilka miesięcy temu się przeprowadziła i to był jednym z powodów dla których zaczęła się moja przerwa. W grupie zawsze raźniej!

- Pomysły na filmy. Odkąd mamy z chłopakiem kanał na YouTube, jestem chodzącym pomysłem na filmy.  Między innymi na te z treningami. A przecież do takich filmów tez trzeba się przyłożyć i ćwiczyć!

- Karnet na siłownię. Nieobowiązkowy, ale przydatny. Ostatnio w kilku gazetach, takich jak Be Active czy Viva była karta na miesiąc którą można wykorzystać we wszystkich klubach sieci Calypso Fitness, Fitness Academy i Egurrola Fitness Club! Siłownia ułatwia treningi, ale kto powiedział że nie można ćwiczyć w domu.

- Filmiki na YouTube, książki. Jeżeli sam/sama nie wiesz jak ćwiczyć, jak dobierać odpowiednie ćwiczenia, nic straconego. Wystarczy znaleźć filmik, artykuł w internecie, gdzie wszystko wytłumaczą, pokażą i czasami można znaleźć plany treningowe na 30 dni. Drugą opcja jest wybrać się na stoiska z tanimi książkami, gdzie można kupić wiele książek o fitnessie. Sama taką kupiłam za 10 zł. W takich książkach znajdziemy dużo pomocy, czasami i przepisy i plany treningowe.

- Biegi charytatywne. To także mnie zmobilizowało do biegania. Jak wiecie w tamtym roku biegłam w 4.Biegu Charytatywnym Fundacji TESCO -> TUTAJ możecie o tym przeczytać. W tym roku postanowiłam pobiec w 5. edycji. Biegamy dla siebie, ale gdy możemy komuś dzięki temu pomóc daje to podwójną przyjemność. Takich biegów jest wiele, i nie tylko w wielkich miastach, wystarczy poszukać.


Pomocy z zewnątrz jest wiele, trzeba tylko znaleźć w sobie siłę i czas w ciągu dnia, a uwierz mi że czasami wystarczy godzina. Wszystko da się zrobić, tylko trzeba chcieć!



PS. Chciałabym jeszcze Was poinformować, że chcę powrócić z postami na temat treningów i zdrowego odżywiania :)

5 komentarzy:

  1. ja również miałam dłuższą przerwę , więc postanowiłam od wczoraj wrócić do skakanki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. podobny i ja mam cel, powodzenia

    https://skucinskaemi.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia, ja od ćwiczeń uciekam jak najdalej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo sobie chwalę ćwiczenia w domu, ale od czasu do czasu na siłownie również można wyjść :D
    pozdrawiam , mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz sprawia mi radość :)
Niemiłe i obraźliwe komentarze będą usuwane.
Anonimie - podpisz się :)
Dziękuję za każdy komentarz i za każdą obserwacje ;D

Pozdrawiam, Asia :P