Scroll down :)

Wszystkie kategorie i obserwatorów znajdziesz na samym dole.
All categories, translator and followers you will find at the bottom.

piątek, 23 września 2016

#LOW

Udało się wrócić na siłownię, na razie na darmowym karnecie do 30 września, ale poważnie myślę nad kupnem karnetu już na październik. Powrót na siłownię oznacza powrót postów z serii 'Treningi z siłowni'. I tak na pierwszy rzut idzie trening o nazwie Low.

Jest to trening na rowerach, coś na zasadzie spinningu, jeżeli komuś to określenie pomaga w wyobrażeniu sobie tego roweru. Można go porównać do roweru kolarskiego. Każdy ma możliwość dostosować w tym rowerze wszystko, wysokość siodełka, odległości siodełka od kierownicy, wysokość kierownicy a nawet jej nachylenie. No i oczywiście ten rower posiada pokrętło do dodawania obciążenia. Jak dla mnie która jeździ na rowerze okazyjnie ten trening nie był bardzo męczący. Obciążenie ustawiamy sobie sami według własnych możliwości. Podczas treningu jest spokojna jazda,  podbiegi w górach, czyli jazda na stojąco przez 8 sekund potem przez 8 sekund na siedząco i tak kilkanaście razy.  Jest też 'jazda po piasku', czyli jazda z dużym obciążeniem ale nadal w stałym tempie, nie za szybkim i nie za wolnym. Następnie 'uciekaliśmy przed burzą', czyli jazda szybka, stałym tempem ale z małym obciążeniem która trwała 7 minut. Także jechaliśmy po 'lekkim wzniesieniu', czyli przez 4,5 minuty jechaliśmy na średnim obciążeniu na stojąco. Nie było to aż takie trudne jak mogłoby się wydawać. Po tym wszystkim jedziemy na lekkim obciążeniu stałym tempem. Na koniec ćwiczenia oddechowe i rozciąganie nóg. Ogólnie zajęcia trwały 50 minut i jestem z nich bardzo zadowolona. W niektórych sytuacjach można zamknąć oczy wsłuchać się w muzykę i całkowicie się odciąć od świata. Sytuację które Wam opisałam według mnie urozmaicają te treningi. Na pewno jeszcze nie raz wybiorę się na ten trening i bardzo was zachęcam gdy tylko będziecie mieć okazję żebyście spróbowali.
Tego typu zajęcia są bardzo fajną sprawa gdy kończy się sezon rowerowy. Ja przynajmniej nie preferuje jazdy rowerem jesienią czy zimą, ponieważ bardzo łatwo można się rozchorować. A też nigdy nie widziałam nikogo w mroźny dzień na rowerze.

Po treningu rozmawiałam z trenerką,  powiedziała nam że są ludzie którzy jeżdżą na rowerach a na takich zajęciach się męczą, ale są też ludzie który preferują to i to. Mówiła nam że takie zajęcia bardzo pomagają w utrzymaniu formy i dają duże efekty.


6 komentarzy:

  1. Życzę wytrwałości w ćwiczeniach.
    Pozdrawiam
    Jarek

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna sprawa z tymi treningami. Kto wie, moze sie skusze :)?!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. słyszałam o tego typu zajęciach, szczerze mówiąc bardzo kuszące:) właśnie zastanawiam się nad karnetem na siłownię:) poozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi zawsze jakoś nie po drodze do ćwiczeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego typu zajęcia dają rewelacyjne efekty i wspaniale wpływają na nasze zdrowie i serce :) Ja ćwiczę codziennie! Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz sprawia mi radość :)
Niemiłe i obraźliwe komentarze będą usuwane.
Anonimie - podpisz się :)
Dziękuję za każdy komentarz i za każdą obserwacje ;D

Pozdrawiam, Asia :P