Scroll down :)

Wszystkie kategorie i obserwatorów znajdziesz na samym dole.
All categories, translator and followers you will find at the bottom.

niedziela, 28 lutego 2016

Sesja pokonana!

Jestem! Na samym początku muszę Wam oznajmić, że pokonałam pierwszą sesje egzaminacyjna w swoim życiu! Drugi semestr zapowiada się bardzo pracowicie na mojej uczelni, ale co nas nie zabije to nas wzmocni. Po egzaminach wsiadłam w pociąg do Gdyni i 6 dni swoich „ferii” wykorzystałam jak najlepiej mogłam, dlatego właśnie nie było postu :< Mam bardzo dużo nowych pomysłów, na pewno znowu zrobię małą fotorelacje co widziałam w Gdyni a także mogę Wam zdradzić że szykuje post związany z jedzeniem, na pewno wam się spodoba ;)

A co tam u Was? :)


niedziela, 21 lutego 2016

Studenckie znajomości

Ostatnio dużo pisałam o moich studiach , to czemu by nie napisać jeszcze jednego postu o nich. A dziś dokładnie napiszę o znajomych z uczelni.
Uczelnia pod względem ludzi nie wiele różni się od szkoły, jednak nie ma klas. Na roku u mnie na początku było 120 osób które zostało podzielone na trzy grupy. Na wykładach spotykaliśmy się wszyscy razem, w grupach tylko na ćwiczeniach. Jednak nie zawsze da się poznać te 120 osób. Bardzo dużo dały mi różne integracje z ludźmi z kierunku, tworzy się wtedy taka mocna grupa która choć jest z innych grup często się spotyka.
Byłam pod wrażeniem bo ludzie z którymi się trzymam są w większości spoza Krakowa, mam nawet koleżankę z Łeby! To najbardziej podoba mi się na studiach, że mamy możliwość poznać ludzi z całej Polski, a czasami i ludzi z świata, poprzez Erazmus.

Co nam daje stała grupa znajomych?
- wspólna nauka – czasami lepiej zrobić jedno zadanie w grupie niż samemu siedzieć nad nim wiele godzin. A jeżeli ktoś umie jakiś temat bardzo dobrze to może reszcie przetłumaczyć
- wspólne imprezy – czy to domówki czy wyjścia do klubów, grupą jest zawsze zabawniej!
- wspólne wyjazdy – gdy tylko znajdzie się wolny weekend, można wsiadać w pierwszy lepszy bus i przeżyć przygodę życia.

To co piszę to oczywiste rzeczy, ale czasami warto napisać o takich oczywistych rzeczach . A Wy, co lubicie robić najbardziej z swoimi znajomymi ? :D


poniedziałek, 15 lutego 2016

SESJA EGZAMINACYJNA

Co to jest sesja? To taki okres czasu, kiedy sprawdzasz wytrzymałość swojego organizmu. Tabletki na pamięć, lecytyna, do tego kawa za kawą i energetyki i nie zapominajmy o czekoladzie z orzechami!  – coś, co wcale dobrze nie wpływa na moją figurę. Dowiedziałam się, że pierwsze dwie sesje są najgorsze, ale może jednak uda się zdać ;D


Mam nadzieję, że wybaczycie mi jak kilka razy posty się nie pojawią, ale jestem właśnie w środku sesji i walczę o przetrwanie! 


wtorek, 9 lutego 2016

#ZUMBA

To już mój ostatni post z serii „treningi z siłowni”. Oczywiście nie na zawsze, ponieważ gdy wrócę na siłownie na pewno nadal będę „testować’ inne rodzaje treningów.  Na koniec wybrałam zumbę, którą bardzo dobrze poznała.

Co to zumba?
Zajęcia polegające głównie na tańcu zainspirowanym połączeniem elementów tańców latynoamerykańskich oraz elementów fitness.

Moja opinia: Z zumbą spotkałam się już jak byłam w gimnazjum, kilka razy zabrała mnie mama na tego typu zajęcia i mogę śmiało powiedzieć, że jestem w nich zakochana. Choreografie nie są trudne do zapamiętania i są bardzo przyjemne, sprawiały mi wiele radości. Jednak te zajęcia są bardzo wyczerpujące, wszystkie Panie, które wtedy były ze mną na sali szybko się męczyły i oczywiście ja razem z nimi. Po tych zajęciach czułam wszystkie mięśnie, wiedziałam, że dobrze je przećwiczyłam.
Każdy, kto miałby okazje iść na zumbę niech nie zwleka!

środa, 3 lutego 2016

Hybrydy

Ten post pisałam dość długo bo chciałam tu zawrzeć wszystko o mojej (już drugiej) przygodzie z hybrydami.
Pierwsze hybrydy robiłam na swoja studniówkę, ale ściągnęłam je chwile po studniówkę bo bałam się o paznokcie. Teraz skusiłam się drugi raz na hybrydy. Zrobiłam mi je moja koleżanka Ania jeszcze przed sylwestrem. (Serdecznie zapraszam Was na blog Ani - KLIK ) Używała produktów z firmy Semilac i syrenki z firmy INDIGO. Nie jestem w stanie powiedzieć jaki numer koloru mam na paznokciach ale jest to taki przybrudzony róż. Na palec wskazujący nałożyliśmy taki różowawy brokat a na resztę paznokci syrenkę. Paznokcie miały być typowo sylwestrowe.

Sam proces malowania paznokci lakierem nie jest zły, baza, lakiery i top coat nie sierdzą bardzo, choć muszę powiedzieć że nawet nie wyczulam żadnego zapachu. Zachwyca mnie w aplikacji to że paznokcie po skończeniu są gotowe i nie trzeba czekać aż wszystko wyschnie i nie ma obawy że coś się popsuje.


Samo noszenie jest także przyjemne, nic nie odpryskuję, nie muszę się martwić ze przed imprezą nie będę mieć paznokci. Jak dla mnie bardzo wygodne jest to że długo można takie hybrydy nosić (aż paznokieć nie odrośnie). Swoje hybrydy nosiłam okrągłe 3 tygodnie, dzięki temu że był to jasny lakier nie było widać odrostu.

Na ściągnięcie zdecydowałam się właśnie po upływie trzech tygodni, chociaż mogłam jeszcze kilka dni je mieć. Jednak odczułam już że moje paznokcie się męczą bo są obciążone długością, dodatkowo na jednym kciuku ( z mojej winy, nie polecam połączenia hybryd i noża do papieru) miałam mały ubytek, a drugi kciuk niefortunnie ułamał się z boku.


Hybryd pozbywałam się za pomocą zmywacza z acetonem, wacików i foli spożywczej. Wiem że można takie folie kupić już z przyklejonym wacikiem, ale przecież zrobienie ich samemu to żadna filozofia. Tak zawinięte paznokcie trzymałam około 10 minut, później lekko ściągałam drewnianym patyczkiem hybrydy (bardzo ładnie odchodziły i nie poniszczyły mi płytki paznokcia). Na koniec spiłowałam dość mocno paznokcie aby odpoczęły i pomalowałam je swoja ulubioną odżywką z Golden Rose.


Paznokcie po ściągnięciu i po całym trzymaniu w zmywaczu były trochę osłabione i miękkie. Ale po pół godzinie wróciły do normy. Nadal mam twarde paznokcie. Zawsze uważałam że hybrydy to nie jest przygoda dla mnie. Bałam się o swoje paznokcie.  Jednakże bardzo się cieszę że hybrydy nie niszczą moich paznokci (jak na razie przy jednorazowej aplikacji, ponieważ nie wiem jak było by z nimi po kilku razach pod rząd) i już szukam kolejnych pomysłów na nowe hybrydy.

A Wy co myślicie o hybrydach?