Scroll down :)

Wszystkie kategorie i obserwatorów znajdziesz na samym dole.
All categories, translator and followers you will find at the bottom.

poniedziałek, 30 maja 2016

Dziennik treningowy

Ostatnio pisałam o braku motywacji, a dziś napisze o jednej rzeczy która można powiedzieć przyczynia się do motywacji do ćwiczeń. Mały, niepozorny a jakże przydatny. Mówię tu o: dzienniku treningowym. Zwykły zeszyt, oklejony kolorową kartką z motywującymi karteczkami, sama go zrobiłam więc jest niepowtarzalny. Jestem osobą, która kocha wszystko zapisywać a potem patrzeć na rezultat. W tamtym roku jak trenowałam dziennik był strzałem w dziesiątkę. Po każdym skończonym miesiącu sumowałam ilość wykonanych brzuszków, przysiadów, pompek, itd. Wyniki mnie zaskakiwały zwłaszcza wtedy, gdy z miesiąc na miesiąc rosły coraz bardziej. Teraz wracam do mojego dziennika. Codziennie będę zapisywać, co zrobiłam, to mnie zmobilizuje aby robić coraz większe postępy!


A Wy jakie macie sposoby na mobilizacje do ćwiczeń?

piątek, 27 maja 2016

Brak motywacji

Czasami ogarnia nas taki czas, kiedy brakuje sił. Wszystko, na czym Wam zależy przestaje wychodzić, brakuje pomysłów, inspiracji. Uczysz się całymi dniami i nocami a i tak kolokwia, sprawdziany nie idą po naszej myśli. Mamy tyle spraw na głowie, że chowamy się pod kołdrą i czekamy aż ktoś to za nas zrobi. A potem nagle „bum” i coś wyjdzie. Nagle nabieramy siły do działania, że możemy przenosić skały i tak do czasu aż znowu coś nie wyjdzie. No właśnie, przeszłam takie coś, nic mi nie szło, potem moje bum, i idzie. A teraz z powrotem, i kółko się zamknęło. Codziennie sobie mówię „od jutra zacznę” i moje jutro zaczyna się zazwyczaj po tygodniu albo i dłużej. O blogu nawet nie wspominam, bo to znowu zaniedbałam, o studiach nie mogę powiedzieć, że zaniedbałam, bo nadal poświęcam na naukę dużo czasu, ale jednak wyniki nie są satysfakcjonujące, nowy kanał na YouTube, to się dopiero zaczęło, ale gdyby nie mój chłopak to pewnie by to nawet nie ruszyło. Moje treningi, byłam w cudowniej formie, do czasu, kilka chorób zwaliło mnie z nóg i wszystko „poszło w błoto”, chociaż tyle że jeszcze wf na uczelni mnie ratuje. Tak bardzo chciałabym się pozbierać z wszystkim do kupy, wrócić do ćwiczeń, lepiej się uczyć, znaleźć pracę… Tylko czy to nie za dużo jak na jedną osobę? O i znowu znajduję wymówkę, cała ja!

Małe wyżalenie ale chyba było mi to potrzebne. Jeżeli przed Wami coś postanowię to muszę tego dotrzymać! Trzymajcie kciuki :D


poniedziałek, 16 maja 2016

Jeden weekend dwa wydarzenia

Jestem, żyje! Dużo się dzieje! Dziś taka mała fotorelacja. Ostatnio w Krakowie jest bardzo dużo imprez: juwenalia, biegi, maratony, noc muzeów, koncerty. Ja właśnie miałam okazje być na nocy w muzeum. Początkowo mi się nie chciało, do tego pogoda wcale nie zachęcała, ale jak już się umówiłam z znajomymi to trzeba iść i bardzo dobrze, że poszłam. Chociaż do Teatru Starego nie zdążyłam to zwiedziłam Dom Jana Matejki i Muzeum Farmacji. Dom Jana Matejki jest cudowny, aż chciałoby się tak mieszkać. Do Muzeum Farmacji udało nam się wejść ostatnim rzutem, bo po naszej „grupie” już nikogo nie wpuszczano. Postaliśmy za to 15 minut na deszczu czekając na wejście. Myślałam, że to będzie dość małe muzeum a tu zaskoczyły mnie trzy pietra i piwnica. W tym muzeum się zakochałam. Całą fotorelację możecie zobaczyć na tym oto kanale. I także chce was zaprosić do subskrybowania i oglądania ;)


Noc muzeów była w piątek, za to w sobotę miałam koncert swojego chóru. Po długich, ciężkich przygotowaniach udało nam się wystąpić w nowym składzie. Koncert wyszedł magicznie, premiera piosenki „byłaś serca biciem” w naszym wykonaniu wyszła tak świetnie, że się tego aż nie spodziewaliśmy. Jeżeli tylko macie okazje być w Krakowie 4 czerwca to zapraszam Was na nasz kolejny koncert w Teatrze Praska 52.


Oczywiście zdjęcia z nocy muzeów i koncertu są także na moim tumbrlrze ;)