Scroll down :)

Wszystkie kategorie i obserwatorów znajdziesz na samym dole.
All categories, translator and followers you will find at the bottom.

piątek, 31 marca 2017

Podsumowanie MARZEC 2017

Nie wierzę ze to ostatni dzień (hah ostatnia minuta) marca, przyszedł czas na podsumowanie!

Kosmetyki, które skończyłam w MARCU:

1. La Roche Posay Effaclar żel myjący 400ml
Mój ukochany żel do mycia twarzy właśnie mi się skończył, było to moje pierwsze opakowanie, które kupiłam chyba z pół roku temu jak nie więcej, na pewno jeszcze w 2016 roku. Jest cudowny, świetnie radzi sobie z cerą trądzikową, jednak mocno wysusza.

2. Revlon, ColorStay, podkład z pompką do cery mieszanej i tłustej z kompleksem SoftFlex 180 Sand Beige, 30 ml
Kolejny ulubiony produkt po kilku miesiącach się skończył. Chyba trafiłam w końcu na swój idealny podkład. Jest mocno kryjący, matujący, nie zciera się szybko, nie zatyka porów, jak dla mnie idealny.



Kupione kosmetyki w MARCU:

1. ISANA Young S.O.S Clear- Produkt 3w1, mycie twarzy, peeling i maseczka
Na początku marca kupiłam sobie kolejny żel/peeling do mycia twarzy. Tym razem nie był na promocji, bo akurat nic nie było na promocji wiec szukałam produktu, którego jeszcze nigdy nie używałam, i tak trafiłam na też żel/peeling/maseczkę.  Kosztował jedyne 7,99 zł i kupiłam go w Rossmannie.

2. Lovely, K'Lips, pomadka matowa, nr 5 (Neutral Beauty)
Polowałam na te pomadki odkąd weszły na rynek, jednak nigdy nie było koloru, który chciałam kupić. Dopiero, gdy szał na nie opadł udało mi się złapać kolor Neutral Beauty. Szczerze, nie mogłam się doczekać pierwszego użycia, tyle się o nich nasłuchałam, że są super, nawet dobra trwałość i w ogóle są super. Jednak moje oczekiwania od razu zostały zdeptane, owszem pomadka i konturówka są dobrane idealnie, kolor jest ekstra – do tego nie mogę się przyczepić. Jednak trwałość nie jest tak długa, a śmiem powiedzieć, że w ogóle jej nie ma. Moje usta i tak nie przepadają za matowymi pomadkami i żadne nie trzymają mi się długo, jednak mam kilka z Golden Rose i wytrzymują z cztery razy dłużej niż ta. Klips od samego mówienia potrafiła mi się zetrzeć, co jest dla mnie nie do przejścia. Za cenę 19,99 zł jednak mogłabym się spodziewać lepszej trwałości, bo pomadki z Golden Rose są tańsze a o wiele trwalsze.

3. La Roche Posay Effaclar żel myjący 400ml
Od razu, gdy skończył mi się żel, pobiegłam do apteki po nowy. napiszę tylko gdzie go kupiłam i za ile, bo już powyżej pisałam o nim więcej: Dr. Max – cena: 46,99 zł

4. BeBeauty, Łagodzący płyn micelarny 3 w 1
Pokusiłam się w marcu na kupno płynu micelarnego, a że akurat byłam w Biedronce to stanęło na marce Be Beauty, której płyn micelarny kosztował zaledwie 3,99 zł. Nie jest bardzo duży, jednak na domycie tuszu do rzęs czy zmycie makijażu z twarzy jest idealny. Chociaż nie wystarcza na długo, bo mogę powiedzieć, że na zaledwie miesiąc (przy codziennym stosowaniu) to jestem z niego bardzo zadowolona.

5. Revlon, ColorStay, podkład z pompką do cery mieszanej i tłustej z kompleksem SoftFlex 180 Sand Beige, 30 ml
O moim podkładzie nie będę się więcej rozpisywać, jedyne co to kupuję go przez stronę Empik z odbiorem w salonie i płacę 26,49 zł


Pozostałe zakupy w MARCU:

1. Książki kucharskie
Raz gdy byłam na Krakowskim rynku wstąpiłam z moim chłopakiem do księgarni gdzie była obniżka do 70%, pochodziliśmy chwilę i udało mi się wypatrzeć trzy książki z przepisami:
- „Pomysły na lunch box. Do pracy. Do szkoły. Na wycieczkę” Kate McMillan, Sarah Putman Clegg – CENA: 10,90 zł
- „Burgery: wszystkie smaki”  Véronique Cauvin – CENA: 6,50 zł
- „Kuchnia wegetariańska. Lekko i zdrowo”  Justyna Mrowiec – CENA: 5,50 zł
Aż chce mi się gotować!

2. Naszywki na koszulkę z H&M
Kupiłam sobie też ostatnio zwykłą czarna koszulkę na którą mam zamiar naszyć naszywki. Początkowo polowałam na naszywki na AliExpress jednak po przeliczeniu zupełnie mi się to nie opłaciło. Kupiłam sobie jednak naszywki  w H&M. Myślę że moja koszulka będzie świetnie wyglądać, efekt na pewno wam pokażę.


Wydarzenia w MARCU:

Jak już pisałam w marcu naprawdę niewiele się działo, do takich ważniejszych wydarzeń mogę zaliczyć:

1. Dni otwarte na Uniwersytecie Pedagogicznym, Uniwersytecie Ekonomicznym i na Uniwersytecie Jagiellońskim. Powiem Wam, że jednak z tych dni otwartych zadowolona nie jestem w 100%, nic mi nie pasowało, nie wiem, co chcę wybrać, jedynie kierunek „Architektura Informacji” mnie zaciekawiła. Zebrałam masę broszur i ulotek dotyczących interesujących mnie kierunków i zobaczymy jak to będzie, byle by się nie poddać!

2. W końcu udało mi się zebrać się do ćwiczeń, na początek krótkie biegi lekkie ćwiczenia na moim osiedlowym placu fitness. Robi się coraz cieplej i zaczyna mi się chcieć. Powiem Wam, że po kilku treningach już czuję się lepiej, znajduję czas zawsze, nawet te 30 minut, przecież to zawsze cos da. Trzeba wrócić do formy, sezon bikini tuż za rogiem! (a McDonald ’s jeszcze bliżej, haha)


Oglądnięte filmy w MARCU:
1. „Maruderzy”
2. „Prawo ciężenia”
3. „Paterson”
4. „Czarny łabędź”
5. „Chłopiec w pasiastej piżamie”
6. „Uprowadzona 3”
7. „Mad Max: Na drodze gniewu”

5 komentarzy:

  1. tez teraz przerzuciłam sie na revlon :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też miałam ten żel 3 w 1 isany, świetny był, polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię tą markę i niejeden raz używałam, mają dobre kosmetyki :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo... naszywki. Fajne, też sobie kupię i przyszyję :)!!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz sprawia mi radość :)
Niemiłe i obraźliwe komentarze będą usuwane.
Anonimie - podpisz się :)
Dziękuję za każdy komentarz i za każdą obserwacje ;D

Pozdrawiam, Asia :P