Scroll down :)

Wszystkie kategorie i obserwatorów znajdziesz na samym dole.
All categories, translator and followers you will find at the bottom.

środa, 31 maja 2017

Podsumowanie: MAJ 2017

Jeszcze nie dawno pisałam pierwsze podsumowanie a tu za nami prawie pół roku minęło. Ale ten czas leci.

Kosmetyki, które skończyłam w MAJU:

BeBeauty, Łagodzący płyn micelarny 3 w 1
Zdecydowanie bardzo dobry płyn do demakijażu, jest bardzo tani, do kupienia w biedronce a efekty daje takie jak niejeden drogeryjny kosmetyk.
Artdeco, Fixing Powder
Udało mi się w połowie maja skończyć puder, który kupiłam pod koniec grudnia 2016 roku. Uwielbiam kosmetyki, które są bardzo wydajne. 10 g pudru wystarczyło mi na prawie codzienne stosowanie przez 5 miesięcy!
Le Petit Marseillais Kwiat Pomarańczy żel pod prysznic
Bardzo lubię żele pod prysznic z tej serii, pięknie pachną i są wydajne.

sobota, 27 maja 2017

Wakacje

W zeszły weekend odbył ostatni zjazd w swojej szkole. Miałam 4 egzaminy i powiem Wam, że nie było łatwo. Może dla jednych to, że ktoś uczy się w szkole policealnej oznacza, że nie wie co to naprawdę nauka. Sama kiedyś tak myślałam, jednak mocno się zdziwiłam gdy sama zaczęłam chodzić do niej. System zaoczny w którym się uczyłam ma swoje plusy i minusy. Zdecydowanie pasowały mi zajęcia co dwa tygodnie, zwłaszcza gdy się pracuje to można wszystko pogodzić. Jest czas i na pracę i na naukę. Jednak w „szkolne” weekendy na raz jest wykładany bardzo duży zakres materiału. Co się dziwić, patrząc na program nauczania w technikum w trybie dziennym jest tego bardzo dużo. Dlatego zajęcia trwały od 8 – 18, oczywiście z przerwami. Do tego też trzeba się przygotować. Na przykład była w naszej grupie jedna dziewczyna która można powiedzieć nie radziła sobie, tempo na zajęciach było dość szybkie i nie było czasu na powtarzanie czegoś po 10 razy. Było nam jej szkoda, ale i my i nauczyciel chcieliśmy zdążyć z wszystkim, przecież egzaminu dla nas nie zmienią.

Jak wspominałam w zeszły weekend miałam egzaminy i udało mi się wszystko zdać! Jestem z siebie dumna bo egzaminy nie były najłatwiejsze. Bez jakiegokolwiek przygotowania było by ciężko.  Zauważyłam jednak że dużo nauczyłam się na zajęciach, starałam się z nich wyciągnąć jak najwięcej.  Gdy miałam tylko okazje po pracy też się uczyłam. Choć początkowo było to wszystko czarną magią to nauczyciele podeszli do nas wyrozumiale i wszystko jasno wykładali i tłumaczyli.

Za mną mój pierwszy tydzień „wakacji”, trudno to tak nazwać skoro dalej pracuje. Na pewno nie osiądę też na laurach, ponieważ nie chcę nic zapomnieć do egzaminu zawodowego, a przecież nie będziemy do tego wracać. Jedno wiem bardzo mi się to spodobało i nie chcę się zrazić.